W jednej ze szkół podstawowych w Ostrowie Wielkopolskim doszło do interwencji policji po tym, jak 14-letni uczeń przyniósł do placówki przedmiot przypominający broń palną. Nastolatek schował go w szkolnej szafce, co zauważył jeden z jego kolegów. Okazało się, że był to zabawkowy pistolet przeznaczony do strzelania plastikowymi kulkami. Chociaż chłopiec nikomu nie groził, sprawa zostanie przekazana do sądu rodzinnego.
Do zdarzenia doszło w piątek, 16 października, w godzinach porannych. Jeden z uczniów zauważył, że jego 14-letni kolega chowa w szkolnej szafce przedmiot wyglądający jak prawdziwa broń. O sytuacji poinformowano nauczycieli, którzy zdecydowali o wezwaniu policji.
Na miejsce skierowano funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Ostrowie Wielkopolskim. Mundurowi sprawdzili przedmiot przyniesiony przez nastolatka i ustalili, że nie była to prawdziwa broń palna, lecz zabawkowa replika pistoletu, z której można strzelać plastikowymi kulkami.
Informacje o przebiegu interwencji przekazała Ewa Golińska-Jurasz, rzeczniczka ostrowskiej policji. Potwierdziła, że funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie od jednej z miejscowych szkół i po przybyciu na miejsce ustalili, jaki przedmiot miał przy sobie uczeń.
14-latek nie kierował gróźb wobec innych uczniów ani nauczycieli. Nie zamierzał również używać repliki podczas zajęć lekcyjnych. Chłopiec miał przynieść zabawkę do szkoły, aby pokazać ją kolegom i pobawić się nią po zakończeniu lekcji.
O zdarzeniu powiadomiono matkę nastolatka, która przyjechała do placówki. W jej obecności policjanci przeprowadzili z 14-latkiem rozmowę wychowawczą. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez rzeczniczkę policji zabawkowa replika została następnie oddana matce chłopca.
Pomimo wyjaśnienia okoliczności zdarzenia sprawa nie zakończyła się na policyjnej interwencji. Funkcjonariusze przygotowali dokumentację, która zostanie przekazana do Sądu Rodzinnego w Ostrowie Wielkopolskim.
To sąd rodzinny oceni zachowanie 14-latka i zdecyduje, czy istnieją podstawy do zastosowania wobec niego dalszych środków. Samo skierowanie materiałów do sądu nie oznacza, że nastolatek został uznany za winnego popełnienia czynu zabronionego.
Policjanci podkreślają, że nawet przedmiot będący zabawką może wywołać niepokój, szczególnie jeśli wyglądem przypomina prawdziwą broń. W przypadku ostrowskiej szkoły reakcja jednego z uczniów doprowadziła do zawiadomienia nauczycieli, a następnie do interwencji funkcjonariuszy.


