spot_img

Ruszył autem i ciągnął pracownika przez kilkanaście metrów. Kierowca usłyszał zarzut

Sowa
Sowahttp://miejskireporter.pl
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

W sprawie zdarzenia przy Alei Prymasa Tysiąclecia nastąpił kolejny etap postępowania. Po ustaleniu okoliczności i uzyskaniu opinii biegłego podejrzany kierowca usłyszał w czwartek 2 kwietnia zarzut dotyczący uszkodzenia ciała skutkującego rozstrojem zdrowia lub naruszeniem czynności narządu ciała na okres poniżej siedmiu dni.

Do zdarzenia doszło we wtorek 31 marca tuż przed godziną 15 na bocznej nitce Alei Prymasa Tysiąclecia w Warszawie, w rejonie salonów motocyklowych. Z relacji świadków wynika, że kierujący Toyotą z oznaczeniem taxi na dachu miał najpierw uderzyć w potykacz reklamowy ustawiony przed jednym ze sklepów.

Jak przekazali świadkowie, gdy do pojazdu podszedł pracownik salonu motocyklowego, kierowca miał go potrącić, a następnie przeciągnąć przez kilka metrów. Po wszystkim odjechał z miejsca zdarzenia – najpierw Aleją Prymasa Tysiąclecia, a następnie w ulicę Obozową. Początkowo na miejsce skierowano zespół ratownictwa medycznego oraz policję, a poszkodowany mężczyzna po udzieleniu pomocy został przewieziony do szpitala.

Jak podaje policja, przebieg zdarzenia wyglądał w ten sposób, że pracownik salonu włożył rękę do wnętrza pojazdu, po czym kierowca rozpoczął jazdę. Mężczyzna był ciągnięty przez kilkanaście metrów, a następnie upadł na jezdnię i doznał obrażeń ciała.

Wcześniej informowano, że kierujący Toyotą oddalił się z miejsca zdarzenia. Jeszcze tego samego dnia wieczorem policjanci z KRP Warszawa IV zatrzymali kierowcę mającego związek ze sprawą.

Jak przekazano, kierującym był 47-letni Polak. Po wykonaniu dalszych czynności, ustaleniu okoliczności zdarzenia oraz uzyskaniu opinii biegłego, mężczyzna usłyszał 2 kwietnia zarzut dotyczący uszkodzenia ciała powodującego rozstrój zdrowia lub naruszenie czynności narządu ciała na okres poniżej siedmiu dni.

Wspólnie budujmy niezależne media!

Każdy, nawet najmniejszy wkład finansowy, pozwala nam na rozwój oraz podnoszenie jakości naszych materiałów. Dziękujemy!

Podobne artykuły