Spowodował dwie kolizje i próbował uciec pieszo. Na aucie tablice z innego pojazdu

Sowa
Sowahttp://miejskireporter.pl
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

W niedzielę 4 stycznia po południu na Alejach Jerozolimskich w Warszawie doszło do dwóch kolizji, których sprawcą – według wstępnych ustaleń – był kierujący Toyotą wykorzystywaną do przewozu osób na aplikację. Mężczyzna po pierwszym zderzeniu nie zatrzymał się i odjechał, a po kolejnej kolizji próbował oddalić się pieszo.

Do zdarzenia doszło około godziny 13:30 w Alejach Jerozolimskich w kierunku centrum, przed skrzyżowaniem z Łopuszańską. Ze wstępnych ustaleń wynika, że w pierwszej kolizji uczestniczyły trzy pojazdy: Toyota, Citroën oraz Renault. Mimo poważnych uszkodzeń Toyoty – w tym urwanego przedniego koła – kierujący nie zatrzymał się i kontynuował jazdę.

Po przejechaniu kilkuset metrów, przed skrzyżowaniem z ulicą Popularną, doszło do kolejnego zderzenia – tym razem z samochodem marki Skoda. Po tej kolizji kierujący Toyotą próbował pieszo oddalić się z miejsca zdarzenia, jednak został ujęty przez policjantów. Na miejsce skierowano kolejne radiowozy oraz zespół ratownictwa medycznego.

Kierujący Toyotą został przetransportowany karetką do szpitala z urazami kończyn oraz głowy. Jak wynika z informacji uzyskanych w Komendzie Stołecznej Policji, mężczyzna był trzeźwy. Dodatkowo ma zostać przebadany pod kątem obecności substancji odurzających. Ustalono również, że Toyotą podróżował sam, a kierowca odmówił podania swoich danych osobowych.

W trakcie czynności sprawdzono także oznaczenia identyfikacyjne pojazdu. Według ustaleń redakcji na Toyocie Prius znajdowały się tablice rejestracyjne przypisane do Toyoty Aygo.

W wyniku zdarzenia nikt poza kierującym Toyotą nie odniósł obrażeń. Na Alejach Jerozolimskich, w rejonie miejsca kolizji, występowały jednak utrudnienia w ruchu w kierunku centrum. Okoliczności zdarzenia są przedmiotem dalszych czynności prowadzonych przez policję.

Wspólnie budujmy niezależne media!

Każdy, nawet najmniejszy wkład finansowy, pozwala nam na rozwój oraz podnoszenie jakości naszych materiałów. Dziękujemy!

Podobne artykuły