Polska znalazła się dziś pod wpływem ekstremalnej fali upału. Według dzisiejszych odczytów najwyższą temperaturę odnotowano w Słubicach, gdzie termometry wskazały 40,5 stopnia Celsjusza. Bardzo wysokie wartości zanotowano także w Toruniu – 40,3 stopnia oraz w Warszawie – 38 stopni. To jedne z najwyższych temperatur notowanych w kraju i wartości, które mogą mieć historyczne znaczenie dla krajowych statystyk pogodowych.
Najwyższy odczyt pojawił się w Słubicach. Temperatura 40,5 stopnia oznacza przekroczenie granicy, która w Polsce zdarza się skrajnie rzadko. To miasto już wcześniej należało do najgorętszych punktów na mapie kraju. W statystykach z ostatnich dekad Słubice pojawiały się jako miejsce jednego z najwyższych pomiarów temperatury w Polsce – 39,5 stopnia odnotowano tam 30 lipca 1994 roku.
Bardzo wysoki wynik zanotowano również w Toruniu, gdzie temperatura osiągnęła 40,3 stopnia. Przekroczenie 40 stopni w centralnej i północnej części kraju pokazuje skalę dzisiejszej fali upału. Tak wysokie wartości nie są już tylko lokalnym epizodem na zachodzie Polski, ale obejmują także inne regiony.
W Warszawie temperatura wzrosła do 38 stopni. Dla stolicy to poziom skrajnie wysoki, szczególnie odczuwalny w zwartej miejskiej zabudowie. Nagrzane jezdnie, chodniki, przystanki, elewacje budynków i place bez cienia powodują, że realne odczucie gorąca w wielu punktach miasta może być jeszcze większe niż wskazania termometrów prowadzone w standardowych warunkach pomiarowych.

IMGW wydał dla wskazanych obszarów czerwone ostrzeżenia przed upałem. Dla Słubic prognozowano w niedzielę temperaturę maksymalną od 36 do 42 stopni. W Toruniu i Warszawie ostrzeżenia obejmują upały z temperaturą maksymalną dochodzącą do 35–39 stopni. Ostrzeżenia obowiązują do poniedziałku, 29 czerwca, do godziny 20:00.
Po upale możliwe są także gwałtowne burze. Dla Słubic i Torunia obowiązują ostrzeżenia przed burzami z silnym deszczem, porywami wiatru do 90 km/h, lokalnie do 100 km/h oraz gradem. Prognozowane opady mogą miejscami osiągać od 20 do 30 mm, punktowo do 40 mm. To oznacza, że po ekstremalnie gorącym dniu pogoda może gwałtownie się zmienić.
Formalne uznanie nowych rekordów zależy od końcowej weryfikacji danych pomiarowych. Jeśli odczyty ze Słubic i Torunia zostaną potwierdzone w oficjalnych zestawieniach, 28 czerwca zapisze się jako jeden z najgorętszych dni w historii pomiarów meteorologicznych w Polsce.


