Warszawski Zarząd Oczyszczania Miasta w połowie kwietnia oficjalnie zakończył sezon zimowy 2025/26. Według miejskiej jednostki była to dla stolicy najintensywniejsza i najdroższa zima od 13 lat – z 67 akcjami na ulicach, niemal dwoma miesiącami zalegania śniegu i wydatkami sięgającymi 107 mln zł.
Sezon 2025/26 wyróżniał się zarówno skalą zjawisk pogodowych, jak i długością działań. Jak przekazał ZOM, pierwsza akcja posypywarek odbyła się 21 listopada 2025 roku, a najbardziej wymagający okres rozpoczął się w święta Bożego Narodzenia. Intensywne działania trwały niemal bez przerwy do 21 lutego 2026 roku, kiedy posypywarki pracowały na warszawskich ulicach po raz ostatni w tym sezonie. Pokrywa śnieżna utrzymywała się w stolicy przez 57 dni, a w styczniu osiągnęła grubość 25 cm. Dodatkowym problemem były częste wahania temperatury w okolicach 0 st. C, które powodowały ryzyko gołoledzi i wymagały szybkiego reagowania służb.



ZOM podkreśla, że skala prac była największa od sezonu 2012/13. W całym sezonie 2025/26 posypywarki wyjechały 67 razy. Dla porównania poprzednia zima zakończyła się wynikiem 39 akcji, a rekord w statystykach tej jednostki nadal należy do sezonu 2012/13, kiedy odnotowano 89 wyjazdów. Według miejskich danych tegoroczna zima zapisała się jako najbardziej intensywna w ostatniej dekadzie, a pod względem liczby działań – największa od 13 lat.
Działania nie ograniczały się wyłącznie do jezdni. Zimowe utrzymanie objęło także ponad 4 mln m kw. terenów dla pieszych, w tym przystanki komunikacji miejskiej, schody, kładki, dojścia do metra, przejścia przez jezdnię oraz wybrane trasy rowerowe. Na tych odcinkach pracowały zarówno ekipy ręczne, jak i lekkie pługi chodnikowe. ZOM odpowiadał zimą za 1500 km ulic, którymi kursują autobusy komunikacji miejskiej, a także za część infrastruktury pieszej i rowerowej.
Najbardziej wymiernym skutkiem ciężkiej zimy były koszty. Zarząd Oczyszczania Miasta podał, że cały sezon pochłonął 107 mln zł. To około dwa razy więcej niż poprzedni sezon, który kosztował 53 mln zł. Już na początku marca miejska jednostka informowała, że wydatki przekroczyły 103 mln zł, a ostateczne podsumowanie zostało przedstawione po zakończeniu sezonu w połowie kwietnia.



Zima była także sprawdzianem dla firm odpowiedzialnych za odśnieżanie. Gdy kontrolerzy ZOM stwierdzali nieprawidłowości, naliczane były kary. W trakcie sezonu konieczne było rozwiązanie umowy z jednym z wykonawców i zmiana firmy obsługującej Wilanów i Ursynów. Łączna wysokość kar nałożonych przez ZOM na wykonawców wyniosła 3,5 mln zł. Wcześniej jednostka informowała już o surowych sankcjach za niewłaściwe odśnieżanie terenów dla pieszych.
Jak zaznaczył Robert Szymański, dyrektor Zarządu Oczyszczania Miasta, system zimowego utrzymania Warszawy obejmuje wielu zarządców terenów i wykonawców prac, a każda akcja ma bezpośredni wpływ na codzienne funkcjonowanie mieszkańców. ZOM przez całą dobę monitorował prognozy, dane ze stacji meteorologicznych oraz rzeczywisty stan nawierzchni sprawdzany przez kontrolerów w terenie. Decyzje o rozpoczęciu akcji były podejmowane na podstawie bieżącej analizy warunków pogodowych i drogowych.



Po ustąpieniu zimowych warunków, pod koniec lutego, rozpoczęło się pozimowe sprzątanie miasta. Trwało ponad miesiąc, bo po wielu tygodniach bez standardowego zamiatania i mycia nawierzchni na ulicach i chodnikach zgromadziły się duże ilości piasku wykorzystywanego do zabezpieczania przed śliskością. Po zakończeniu gruntownych porządków stolica weszła w tryb regularnego sprzątania, który ma być kontynuowany do jesieni.
Za zimowe utrzymanie Warszawy odpowiada nie tylko ZOM. W zależności od rodzaju terenu obowiązki są podzielone między urzędy 18 dzielnic, Zarząd Terenów Publicznych, Zarząd Praskich Terenów Publicznych, wspólnoty i zarządców osiedli, właścicieli nieruchomości, Zarząd Zieleni m.st. Warszawy, Lasy Miejskie oraz Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, która utrzymuje drogi ekspresowe i infrastrukturę przy nich.



