Tor Służewiec przedmiotem protestu. Aktywiści sprzeciwiają się wiązaniu języków koniom

Interwencje

Przed Torem Wyścigów Konnych Służewiec w Warszawie trwa protest przeciwko praktyce unieruchamiania języków koni startujących w gonitwach. Manifestacja rozpoczęła się w niedzielę, 27 września, o godz. 10 przed kasami przy ul. Puławskiej 266 i zgodnie z zapowiedziami ma potrwać do godz. 15:30. Akcja odbywa się w dniu Wielkiej Warszawskiej – najważniejszego wydarzenia tegorocznego sezonu wyścigowego na Służewcu.

Do udziału w proteście zachęcały organizacje zajmujące się ochroną zwierząt, w tym OTOZ Animals oraz Fundacja Benek. Uczestnicy zostali poproszeni o przyjście w czarnych ubraniach. Protest dotyczy przede wszystkim tzw. tongue-tie, czyli unieruchamiania języka konia i mocowania go do żuchwy w celu zwiększenia przepustowości dróg oddechowych. Organizacje prozwierzęce sprzeciwiają się stosowaniu tej praktyki podczas gonitw. Ta praktyka sprawia zwierzętom ból i może prowadzić nawet do uszkodzeń, siniaków, opuchnięć, uszkodzeń nerwów i zacięć w obrębie jamy ustnej. W skrajnych przypadkach zwierzęta mogą mieć również problem z przyjmowaniem pokarmu i pomniejszeniem apetytu (Weller i in., 2021, „The Reported Use of Tongue-Ties and Nosebands in Thoroughbred and Standardbred Horse Racing—A Pilot Study”).

Sprawa jest przedmiotem postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową Warszawa-Ursynów. Jak przekazała Polskiemu Radiu RDC Katarzyna Podlodowska z Prokuratury Okręgowej w Warszawie, postępowanie obejmuje 14 czynów dotyczących 14 koni. Zdarzenia, które badają śledczy, miały mieć miejsce w różnych terminach od końca kwietnia do początku sierpnia 2026 roku. Postępowanie dotyczy podejrzenia znęcania się nad zwierzętami.

Obowiązujący regulamin wyścigów konnych wskazuje wprost, że ogłowie oraz pozostałe przedmioty, które koń niesie podczas gonitwy, nie mogą powodować bólu lub zranienia. Paragraf 65 regulaminu stanowi także, że zabronione jest wiązanie języka do żuchwy konia.

Polski Klub Wyścigów Konnych przedstawiał wcześniej inne stanowisko dotyczące określanej przez niego praktyki „zapinania języka”. Według PKWK rozwiązanie jest stosowane wyłącznie w przypadku niektórych koni, m.in. w celu zapobiegania przełożeniu języka ponad wędzidło lub przy podejrzeniu problemów z górnymi drogami oddechowymi. Klub wskazywał również, że przełożenie języka ponad wędzidło może prowadzić do utraty kontroli nad koniem. Jednocześnie PKWK przyznawał, że badań naukowych pozwalających jednoznacznie rozstrzygnąć zasadność stosowania tej metody jest niewiele.

Do sprawy odniósł się również sam Tor Służewiec. W komunikacie z 19 sierpnia organizator dni wyścigowych poinformował, że zwrócił się do Polskiego Klubu Wyścigów Konnych o pilne podjęcie działań, które jednoznacznie zabronią stosowania wszelkich środków służących mechanicznemu unieruchamianiu języka konia, niezależnie od wykorzystywanej metody.

Organizacje prozwierzęce twierdzą, że także po nagłośnieniu sprawy na Służewcu nadal pojawiały się konie startujące z unieruchomionymi językami. To właśnie dalsze stosowanie tej praktyki jest jednym z powodów niedzielnej manifestacji. Protest zaplanowano na dzień Wielkiej Warszawskiej, kiedy na Torze Służewiec odbywa się jedno z największych wydarzeń w polskim kalendarzu wyścigów konnych.

Zobacz wideo

Podobne artykuły