Nie zatrzymał się do kontroli drogowej, podejmując próbę ucieczki. W jej trakcie z auta wyrzucił sejf z gotówką oraz telefon. Działania podjęte przez 24-latka nie uchroniły go jednak przed zatrzymaniem i szybko trafił w ręce policjantów piaseczyńskiej drogówki. W jego aucie funkcjonariusze znaleźli młot, kradzione tablice rejestracyjne. Mężczyzna okazał się również podejrzanym o usiłowanie zabójstwa. Usłyszał zarzuty karne, a na wniosek Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście – Północ, miejscowy Sąd Rejonowy zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt. 24-latkowi grozi nawet dożywotnie pozbawienie wolności.
To miała być zwykła kontrola drogowa, ale bardzo szybko zamieniła się w dynamiczny pościg drogami gminy Tarczyn. Funkcjonariusze piaseczyńskiej drogówki pełniący służbę (22 grudnia 2025 – przyp. redakcji) w radiowozie nieoznakowanym wyposażonym w wideo rejestrator na ulicy 1 Maja w Tarczynie zwrócili uwagę na pojazd marki Ford, którego kierujący poruszał się z nadmierną prędkością. Dokonali więc pomiaru, który potwierdził ich przypuszczenia. Policjanci przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych wydali kierującemu polecenie do zatrzymania pojazdu. Niestety, mężczyzna nie zamierzał się podporządkować i rozpoczął ucieczkę. W jej trakcie, kierujący przez okno swojego auta, wyrzucił sejf z gotówką oraz telefon komórkowy. Sądził, że dzięki temu nie tylko pozbędzie się przedmiotów pochodzących z przestępstwa, ale też uniknie zatrzymania. Tak się nie stało. Kierujący Fordem szybko trafił w ręce funkcjonariuszy. Okazał się nim 24-letni mieszkaniec województwa małopolskiego.



Sprawdzenie w policyjnym systemie informacyjnym wykazało, że o ile mężczyzna ma uprawnienia do kierowania pojazdami, to jest poszukiwany przez funkcjonariuszy z Komendy Rejonowej Policji Warszawa I oraz Komisariatu Policji w Zielonce. Funkcjonariusze w trakcie przeszukania auta mężczyzny znaleźli w nim młot, a także tablice rejestracyjne pochodzące z kradzieży. Zabezpieczone zostały również przedmioty, które mężczyzna wyrzucił ze swojego auta. Były nimi telefon komórkowy, a także sejf, w którym znajdowało się 80 tysięcy złotych.
Mężczyzna był poszukiwany przez policjantów z warszawskiego Śródmieścia w związku z wydarzeniem, jakie miało miejsce ubiegłego roku (lipiec 2025 – przyp. redakcji) w jednym z prestiżowych hoteli. 24-latek wszedł tam z nożem w ręku, pewnym krokiem skierował się w stronę jednego z gości hotelowych i usiłował zabić tę osobę. W wyniku tej szarpaniny pokrzywdzony został ugodzony dwukrotnie nożem, co mogło spowodować nawet jego śmierć.
Śródmiejscy kryminalni z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu, w toku pracy operacyjnej ustalili dane sprawcy, dzięki czemu widniał on w policyjnych systemach jako osoba poszukiwana. 24-latek został zatrzymany i osadzony w policyjnej celi. Należącego do niego auto zabezpieczono na parkingu depozytowym. Mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa w zamiarze bezpośrednim, za co grozi nawet dożywotnie pozbawienie wolności. To jest o czyn z art. 13 § 1 KK. w powiązaniu z art. 148 § 1 KK.
Sąd przychylił się do wniosku Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście – Północ, stosując wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście – Północ.
(KRP Warszawa I, KPP Piaseczno)



