Wjazd na tory może kosztować prawo jazdy. Rząd chce zaostrzyć przepisy

Interwencje

Kierowca, który zignoruje czerwone światło na przejeździe kolejowym, ominie opuszczone rogatki lub wjedzie na tory mimo braku miejsca do dalszej jazdy, może w przyszłości stracić prawo jazdy na trzy miesiące. Takie rozwiązania przewiduje rządowy projekt nowelizacji Prawa o ruchu drogowym. Rada Ministrów przyjęła go 15 września, a projekt trafił już do Sejmu.

Nowelizacja zakłada, że policjant będzie mógł zatrzymać prawo jazdy na miejscu za pokwitowaniem. Następnie starosta ma wydawać decyzję o zatrzymaniu dokumentu na trzy miesiące. Sankcja ma obejmować objeżdżanie opuszczonych zapór lub półzapór, wjazd na przejazd w trakcie ich opuszczania albo przed zakończeniem podnoszenia, a także wjazd przy czerwonym świetle – również czerwonym migającym lub dwóch sygnałach czerwonych migających naprzemiennie.

Trzymiesięczne zatrzymanie prawa jazdy ma grozić również kierowcy, który wjedzie na przejazd w sytuacji, gdy po jego drugiej stronie nie ma miejsca pozwalającego na kontynuowanie jazdy. Zatrzymanie uprawnień ma następować niezależnie od dalszego postępowania dotyczącego wykroczenia lub przestępstwa.

Już obecnie takie zachowania są zabronione. Prawo o ruchu drogowym zakazuje między innymi objeżdżania opuszczonych zapór lub półzapór, wjeżdżania na przejazd podczas ich opuszczania oraz wjazdu na tory, jeśli po drugiej stronie nie ma miejsca do dalszej jazdy. Za zignorowanie czerwonego światła na przejeździe kolejowym kierowca może obecnie otrzymać mandat w wysokości 2000 zł i 15 punktów karnych. W przypadku ponownego popełnienia takiego wykroczenia w okresie objętym recydywą mandat może wynieść 4000 zł.

Projekt przewiduje także zmiany w Kodeksie karnym. W przypadku skazania za spowodowanie katastrofy w komunikacji sąd miałby obowiązkowo orzekać zakaz prowadzenia pojazdów na co najmniej trzy lata. Przy skazaniu za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa takiej katastrofy minimalny obowiązkowy zakaz wynosiłby rok. Obecnie zastosowanie tego środka w tych przypadkach ma charakter fakultatywny.

Rząd przyjął projekt 15 września. Tego samego dnia dokument został przekazany do Sejmu jako druk nr 3101, a 18 września odbyło się jego pierwsze czytanie na posiedzeniu izby. Oznacza to, że nowe sankcje nie obowiązują jeszcze kierowców – projekt nadal przechodzi proces legislacyjny.

Jeżeli ustawa zostanie ostatecznie uchwalona i ogłoszona w Dzienniku Ustaw, nowe przepisy mają wejść w życie po 14 dniach od publikacji. Ministerstwo Infrastruktury wskazuje, że celem zmian jest ograniczenie szczególnie niebezpiecznych zachowań na przejazdach kolejowo-drogowych oraz zwiększenie skuteczności ich wykrywania i sankcjonowania.

Zobacz wideo

Podobne artykuły