W środę 1 kwietnia o godzinie 14:23 na ulicy Radzymińskiej, na wysokości numeru 45, doszło do wypadku z udziałem miejskiego autobusu i pieszej. Kobieta została poszkodowana podczas wysiadania z pojazdu, gdy kierowca miał zamknąć drzwi, przycinając jej rękę, w której trzymała torebkę.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że do zdarzenia doszło w chwili opuszczania autobusu przez pasażerkę. W tym momencie kierowca zamknął drzwi, które przycisnęły rękę kobiety. Autobus ruszył, a piesza została pociągnięta przez pojazd. Na szczęście, kierowca szybko się zatrzymał.



Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Kobieta została przebadana przez ratowników, jednak nie stwierdzono u niej poważniejszych obrażeń. Ostatecznie nie było konieczności przewiezienia jej do szpitala.



Po zakończeniu działań medycznych dalsze czynności na miejscu prowadzili policjanci. Kierujący autobusem został ukarany mandatem karnym.



Nie wszystkie jednak zdarzenia tego typu kończą się szczęśliwie. Wszyscy mamy w głowie zdarzenie ze starszą kobietą na ulicy Conrada, które zakończyło się tragicznie.




