Było ich dwoje, a „żadne z nich nie kierowało”. Kompletnie pijani próbowali wmówić policjantom, że za kierownicą Volvo uczestniczącego w zdarzeniu drogowym w Wielęcinie siedział „ktoś trzeci”. Oboje noc spędzili w policyjnej celi. Mundurowi szybko ustalili, kto faktycznie prowadził osobówkę.
W czwartek (1 stycznia 2026 r.) wyszkowscy policjanci zostali powiadomieni o tym, że w Wielęcinie (gm. Somianka) doszło do zdarzenia drogowego. Na miejsce natychmiast udał się patrol wyszkowskiej drogówki.
Jak wstępnie ustalili mundurowi, kierujący osobowym Volvo nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i uderzył w tył poprzedzającego go BMW, za kierownicą którego siedział 45‑latek. W wyniku zderzenia auta zjechały do przydrożnego rowu, a Volvo dachowało. Na szczęście uczestnicy zdarzenia nie odnieśli obrażeń. Volvo podróżowali mężczyzna (50 lat) i kobieta (30 lat) – oboje kompletnie pijani. Badanie alkomatem wykazało w ich organizmach około 2 promili alkoholu. Jakby tego było mało, próbowali wmówić policjantom, że za kierownicą siedziała „nieznana im trzecia osoba”, która oddaliła się z miejsca zdarzenia.


Oboje zostali zatrzymani i trafili do policyjnej celi. Mundurowi szybko ustalili, że za kierownicą Volvo siedział 50‑latek, a przyczyną zdarzenia była nie tylko prędkość, ale – jak się okazało – jazda na „podwójnym gazie”.
Teraz 50‑latkowi grozi wysoka kara finansowa, zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi oraz do 3 lat więzienia. Policjanci wdrożyli przepisy dotyczące konfiskaty jego pojazdu. Mężczyzna nie uniknie też odpowiedzialności za spowodowanie kolizji drogowej.
KPP w Wyszkowie



