Prokuratura Rejonowa w Przasnyszu skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Piotrowi W. w sprawie wypadku drogowego z 17 września 2025 r. w gminie Czernice Borowe, w którym śmiertelnie ranna została 6-letnia pasażerka Volkswagena.
Jak przekazała Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce prok. Elżbieta Edyta Łukasiewicz, „Prokuratura Rejonowa w Przasnyszu zakończyła śledztwo przeciwko Piotrowi W., wobec którego akt oskarżenia został skierowany do Sądu Rejonowego w Przasnyszu w dniu 25 lutego 2026r.” Mężczyzna został oskarżony o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, kwalifikowanego z art. 177 §2 kodeksu karnego.
Z ustaleń śledztwa wynika, że do zdarzenia doszło, gdy kierujący Volkswagenem Passatem Mateusz A. wyprzedzał ciągnik rolniczy Ursus 1224, do którego były podpięte ciężkie brony na wózku. W tym czasie kierujący ciągnikiem miał rozpocząć skręt w lewo w wjazd prowadzący na pole. W komunikacie wskazano, że „Kierowca ciągnika przystąpił do wykonywania manewru skrętu w lewo w wjazd prowadzący na pole w chwili, kiedy był już wyprzedzany.” Prokuratura podkreśla, że podczas przygotowywania się do tego manewru kierujący ciągnikiem nie zachował szczególnej ostrożności i nie upewnił się, czy może bezpiecznie wjechać na lewy pas, co miało doprowadzić do zajechania drogi kierowcy Volkswagena.
W ramach śledztwa przeprowadzono oględziny miejsca wypadku, zabezpieczono ślady oraz oba pojazdy, a także przesłuchano świadków. Została też wykonana sekcja zwłok dziecka. Jak podano w komunikacie, „Przyczyną śmierci były rozległe urazy głowy.” 6-letnia pasażerka Volkswagena, Maria A., zmarła 24 września 2025 r.
W trakcie postępowania ustalono również stan techniczny pojazdów i sposób ich oznakowania. Według prokuratury zarówno Volkswagen Passat, jak i Ursus 1224 były sprawne technicznie w chwili wypadku, jednak ciągnik miał podpięte z tyłu ciężkie brony na wózku. Brony oraz elementy obciążające z blachy zasłaniały tylne lampy zespolone ciągnika, a sam wózek i brony nie miały zamocowanych żadnych elementów oświetlenia. Dodatkowo – jak wskazano w komunikacie – w chwili wypadku żarówki lewego kierunkowskazu ciągnika nie świeciły, co miało wpływać na widoczność sygnalizacji manewru. W podsumowaniu ustaleń podkreślono, że „Zamiar wykonania manewru skrętu w lewo przez kierowcę ciągnika, nie był w sposób wyraźny i odpowiednio wcześnie sygnalizowany.”


Piotr W. nie przyznał się do zarzucanego czynu i w złożonych wyjaśnieniach wskazywał, że poruszał się prawidłowo, a wypadek – według jego wersji – miał spowodować kierowca Volkswagena, uderzając w jego pojazd. Sprawą zajmie się Sąd Rejonowy w Przasnyszu.
W komunikacie przypomniano także o możliwych konsekwencjach prawnych: „Za zarzucane mu przestępstwo grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.”


