Mural upamiętniający Korę przy Nowym Świecie 18/20 w Warszawie został zdewastowany. Na wizerunku artystki pojawił się czarny napis, a ślady zniszczeń były już widoczne w poniedziałek 23 marca.
Mural znajduje się na tyłach kamienic przy Nowym Świecie 18/20. Powstał z inicjatywy „Wysokich Obcasów”, a jego autorem jest Bruno Althamer. Dzieło odsłonięto 17 stycznia 2019 roku. Charakterystycznym elementem kompozycji jest rosnący obok kasztanowiec, którego gałęzie tworzą „włosy” Kory i sprawiają, że mural zmienia się wraz z porami roku. Dzielnica Śródmieście wskazuje, że to jedno z najczęściej odwiedzanych przez fanów artystki miejsc w Warszawie.



Zniszczenia zauważono bezpośrednio na twarzy artystki. Z kolei rzecznik prasowy dzielnicy Śródmieście Jakub Leduchowski przekazał, że urząd dysponuje nagraniami z monitoringu, które mogą pomóc w identyfikacji sprawców. Przygotowano już zawiadomienie, które miało zostać przekazane policji, a sam mural ma zostać odnowiony.



Sprawa odbiła się szerokim echem także ze względu na symboliczne znaczenie tego miejsca. Mural od lat jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych upamiętnień Kory w stolicy, właśnie przez połączenie portretu z naturalnym otoczeniem i lokalizację w samym centrum miasta.
Kamil Sipowicz, mąż nieżyjącej artystki, przyznał, że informacja o dewastacji była dla niego przykra. Jednocześnie oceniał, że nie musi to być działanie wymierzone bezpośrednio w pamięć o artystce. Zapowiedział też kontakt z miastem w sprawie renowacji muralu.



