38-letni mężczyzna podejrzany o próbę oszukania seniorki z gminy Raciąż został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Według ustaleń prokuratury miał podawać się za funkcjonariusza Policji i razem z innymi osobami próbować przekonać pokrzywdzoną, że jej krewna potrzebuje pilnej pomocy finansowej po rzekomym wypadku.
Do zdarzenia doszło w marcu 2026 roku na terenie gminy Raciąż. Do kobiety w podeszłym wieku zgłosił się 38-letni mężczyzna, który – jak wynika z komunikatu prokuratury – podawał się za policjanta. Śledczy ustalili, że nie działał sam.
Jak przekazał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku prokurator Bartosz Maliszewski, mężczyzna „wraz z innymi nieustalonymi sprawcami, wyrobił on wcześniej u pokrzywdzonej błędne przekonanie, iż w jej rodzinie doszło do wypadku komunikacyjnego, a jej kuzynka potrzebuje finansowej pomocy w kwocie co najmniej 50.000 zł”.
Pieniędzy jednak nie przekazano. Próba oszustwa została przerwana dzięki czujności domowników oraz działaniom Policji. Podejrzany oddalił się z miejsca zdarzenia.
Po około miesiącu funkcjonariusze Policji z garnizonu mazowieckiego ustalili tożsamość mężczyzny. Prokurator wydał zarządzenie o jego zatrzymaniu oraz przeszukaniu pomieszczeń mieszkalnych. Po zatrzymaniu podejrzanemu ogłoszono zarzut usiłowania dokonania oszustwa.
Jak podał prokurator Bartosz Maliszewski, „przyznał się on do popełnienia zarzuconego mu czynu i złożył wyjaśnienia opisując swą rolę w przestępstwie”.
Prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Powodem była między innymi obawa matactwa, ponieważ nie ustalono jeszcze wszystkich osób, które mogły brać udział w przestępstwie, a także grożąca podejrzanemu kara i obawa ucieczki.
Sąd w Płońsku przychylił się do wniosku prokuratury i zdecydował o umieszczeniu 38-latka w areszcie na trzy miesiące.
Śledczy podkreślają, że sprawa ma charakter rozwojowy. Ustalane są również inne czyny, których mogli dopuścić się ci sami sprawcy.


