Strażacy ze specjalistycznej grupy chemicznej z Warszawy zostali wezwani do Garwolina po zgłoszeniu dotyczącym żrącej cieczy w rowie melioracyjnym. Substancja miała wypływać z rury odprowadzającej wodę z terenu posesji przy ul. Brukarskiej, gdzie od kilku lat składowane są niebezpieczne odpady chemiczne.
Do zdarzenia doszło w piątek, 5 czerwca. Zgłoszenie o zagrożeniu dotarło do strażaków po godzinie 20:00. Po niespełna godzinie dowodzenie działaniami przejęło Wojewódzkie Stanowisko Koordynacji Ratownictwa. Na miejsce skierowano Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemicznego z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 6 w Warszawie.



Działania prowadzono przy rowie melioracyjnym w rejonie ul. Stacyjnej. Strażacy ustawili zapory, których celem było ograniczenie dalszego spływu zanieczyszczonej wody w kierunku rzeki Wilgi. Funkcjonariusze jednostki chemicznej pobrali również próbki z gruntów posesji przy ul. Brukarskiej.



Według informacji Wirtualnego Garwolina oględziny miejsca wycieku zakończono przed godziną 23:00. Na miejsce wezwano hydraulika, który zaczopował rurę odprowadzającą wodę z działki przy ul. Brukarskiej. To właśnie z tej rury żrąca substancja miała przedostać się do rowu melioracyjnego przebiegającego pod ul. Stacyjną. Na miejscu obecna była burmistrz Garwolina Marzena Świeczak wraz z pracownikami urzędu.


Sprawa ma związek z nierozwiązanym od lat problemem niebezpiecznych odpadów składowanych przy ul. Brukarskiej. Jak wynika z Raportu o stanie miasta Garwolina za 2024 rok, na nieruchomości o numerze ewidencyjnym 3067/3 znajduje się 338 pojemników typu mauser z technicznym kwasem siarkowym. W raporcie wskazano, że w 2022 i 2023 roku wydano decyzje administracyjne nakazujące właścicielom nieruchomości usunięcie odpadów, ale zostały one zaskarżone i nadal toczą się postępowania odwoławcze.
W tym samym dokumencie miasto informuje, że sprawą zajęła się prokuratura, która skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się podrzucaniem odpadów niebezpiecznych na terenie całego kraju. Stan pojemników przy ul. Brukarskiej ma być kontrolowany przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. W 2024 roku inspektorzy WIOŚ, przedstawiciele Państwowej Straży Pożarnej oraz urzędnicy z Garwolina przeprowadzili trzy kontrole.
W raporcie odnotowano również, że we wrześniu 2024 roku jednostka chemiczna Państwowej Straży Pożarnej z Warszawy musiała przepompować do nowego pojemnika niebezpieczną ciecz, która wydostawała się z jednego z uszkodzonych pojemników. Strażacy byli wzywani także do wcześniejszych wycieków, a w sierpniu 2025 roku interweniowali przy rozszczelnionym zbiorniku z mieszaniną stężonego kwasu przy ul. Brukarskiej.
Składowiska tego typu odkryto w marcu 2021 roku nie tylko w Garwolinie, ale również na terenie gmin Miastków Kościelny i Garwolin. Portal podawał wcześniej, że na działkę przy ul. Brukarskiej zwożone były zbiorniki z silnie żrącym technicznym kwasem siarkowym, prawdopodobnie pochodzącym z procesu galwanizacji, a późniejsze badania miały wykazać stężenie kwasu powyżej 90 procent.
Miasto Garwolin starało się o środki na usunięcie odpadów. Z Raportu o stanie miasta wynika, że w styczniu 2025 roku złożono wniosek o dofinansowanie z rezerwy celowej budżetu państwa przeznaczonej na usuwanie nielegalnie zdeponowanych odpadów. Garwolin nie znalazł się jednak na liście dziewięciu pierwszych lokalizacji wytypowanych do uprzątnięcia.
Sprawa pozostaje jednym z najpoważniejszych lokalnych problemów środowiskowych w Garwolinie. Najnowsza interwencja pokazuje, że składowane przy ul. Brukarskiej odpady nadal wymagają stałego nadzoru służb, a każda informacja o wycieku uruchamia działania ratownicze z udziałem wyspecjalizowanych jednostek chemicznych.


