Kilkadziesiąt minut po poniedziałkowym incydencie na stacji Metro Centrum policjanci z Oddziału Prewencji Policji zatrzymali 38-letniego obywatela Ukrainy, który miał wrzucić plecak w międzytorze, a następnie oddalić się z miejsca.
Porzucony plecak doprowadził do szeroko zakrojonej akcji służb. Ze względów bezpieczeństwa zamknięto cztery stacje pierwszej linii metra: Dworzec Gdański, Ratusz Arsenał, Świętokrzyska oraz Centrum. Ruch pociągów został wstrzymany, a pasażerowie musieli korzystać z komunikacji zastępczej.









Na miejscu pracowali policjanci, w tym funkcjonariusze z grupy pirotechnicznej. Rozpoznanie bagażu oraz zabezpieczanie terenu trwało około dwóch godzin. Ostatecznie działania pirotechniczne zakończyły się wynikiem negatywnym – w plecaku nie znaleziono żadnych niebezpiecznych przedmiotów ani materiałów.
Jak ustalono, wewnątrz znajdowały się rzeczy osobiste oraz przedmioty podręczne należące do zatrzymanego mężczyzny.
38-latek nie potrafił logicznie wyjaśnić motywów swojego działania. Obecnie pozostaje w dyspozycji policjantów ze Śródmieścia, którzy prowadzą dalsze czynności i wyjaśniają wszystkie okoliczności zdarzenia.


