Około godziny 13 w rejonie WORD-u na Bemowie oraz lotniska Warszawa-Babice doszło do katastrofy lekkiego samolotu typu awionetka. Maszyna, która według wstępnych relacji miała podchodzić do lądowania, uderzyła w ziemię poza pasem lotniska, w pobliżu placu manewrowego. Chwilę po zderzeniu samolot stanął w ogniu.
Na miejsce natychmiast zadysponowano pięć zastępów straży pożarnej, w tym grupę operacyjną miasta oraz zastępcę komendanta miejskiego PSP w Warszawie. Do akcji skierowano także kilka zespołów ratownictwa medycznego oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Nad rejonem zdarzenia widoczny był gęsty, czarny dym, który zaalarmował okolicznych mieszkańców i osoby przebywające w pobliżu lotniska.
Strażacy po przybyciu na miejsce przystąpili do gaszenia płonącej maszyny oraz zabezpieczenia terenu. Po opanowaniu pożaru we wraku ujawniono dwa zwęglone ciała. To najprawdopodobniej osoby znajdujące się na pokładzie samolotu. Poszkodowane zostały również dwie osoby znajdujące się na ziemi. Jedna z nich została przewieziona do szpitala, druga nie wymagała hospitalizacji.
































Z relacji świadków wynika, że samolot mógł uderzyć w ziemię podczas manewru lądowania. Dokładny przebieg ostatnich chwil lotu będzie jednak dopiero ustalany. Na miejscu pracują policjanci, prokurator oraz służby odpowiedzialne za zabezpieczenie wrakowiska. Sprawdzane będą m.in. stan techniczny maszyny, przebieg lotu, warunki w rejonie lotniska oraz czynności wykonywane przez pilota przed katastrofą.
To nie pierwsza tragiczna katastrofa lotnicza w rejonie lotniska Warszawa-Babice/Bemowo. W przeszłości dochodziło tam już do poważnych wypadków z udziałem lekkich samolotów. Jednym z najtragiczniejszych było zdarzenie z 1 maja 2012 roku, gdy na lotnisku Bemowo rozbiła się i stanęła w płomieniach awionetka. Wówczas również zginęły dwie osoby — instruktor oraz uczeń odbywający lot szkoleniowy.
Okoliczności dzisiejszej katastrofy będą wyjaśniane w toku postępowania. Śledczy ustalą, czy doszło do awarii technicznej, błędu pilota, problemów podczas podejścia do lądowania czy też na zdarzenie wpływ miały inne czynniki.


