MZA zabrały głos po wypadku autobusu linii 186. Spółka odpowiada na medialne spekulacje

Sowa
Sowahttp://miejskireporter.pl
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

Miejskie Zakłady Autobusowe wydały oświadczenie po poważnym zdarzeniu z udziałem autobusu linii 186, do którego doszło 5 lipca na rondzie Zesłańców Syberyjskich. Spółka podkreśla, że nie komentuje obecnie możliwych przyczyn wypadku i czeka na możliwość dokładnego sprawdzenia autobusu przez specjalistów MZA oraz producenta pojazdu.

Oświadczenie dotyczy zdarzenia z udziałem autobusu Solaris Urbino 18 należącego do Miejskich Zakładów Autobusowych. To pojazd o numerze taborowym 7717, który 5 lipca 2026 roku około godziny 18:20 uczestniczył w poważnym zdarzeniu drogowym na Ochocie.

MZA informują, że na tym etapie wstrzymują się z komentarzami i opiniami na temat możliwych przyczyn wypadku. Jak podaje spółka, będzie to możliwe dopiero po uzyskaniu dostępu do pojazdu i przeprowadzeniu jego dokładnego sprawdzenia przez zespół specjalistów ze strony MZA oraz producenta. Autobus został zabezpieczony przez policję i prokuraturę, a sprawa jest obecnie wyjaśniana wyłącznie przez te służby.

„W związku ze zdarzeniem z dnia 5 lipca na rondzie Zesłańców Syberyjskich Spółka informuje, że wstrzymuje się z wszelkimi komentarzami i opiniami na temat możliwych przyczyn wypadku z udziałem autobusu Solaris Urbino 18, należącego do Miejskich Zakładów Autobusowych, do czasu uzyskania możliwości dokładnego sprawdzenia pojazdu przez zespół specjalistów ze strony MZA i producenta” – przekazały Miejskie Zakłady Autobusowe.

Spółka odniosła się również do pojawiających się spekulacji dotyczących możliwych przyczyn zdarzenia. MZA uznają za nieuprawnione dywagacje o awarii potencjometru przyspieszenia. W oświadczeniu wskazano, że w serii autobusów, z której pochodzi pojazd o numerze taborowym 7717, nie odnotowywano awarii tego urządzenia. Według wiedzy MZA ewentualna awaria potencjometru miałaby skutkować unieruchomieniem pojazdu, a nie jego przyspieszeniem.

„Jednocześnie uznajemy za nieuprawnione wszelkie dywagacje, o awarii potencjometru przyspieszenia, jako możliwej przyczynie awarii. W serii autobusów, z której pochodzi pojazd o numerze taborowym 7717, nie odnotowywano awarii tego urządzenia. Ewentualna awaria potencjometru, wedle posiadanej przez nas wiedzy skutkowałaby unieruchomieniem pojazdu, a nie jego przyspieszeniem” – czytamy w oświadczeniu MZA.

Miejskie Zakłady Autobusowe poinformowały także, że pozostają w stałym, roboczym kontakcie z producentem pojazdów, firmą Solaris Bus & Coach. Producent ma udzielać spółce wsparcia technicznego w zakresie eksploatacji autobusów marki Solaris.

W oświadczeniu pojawiło się również odniesienie do spekulacji dotyczących możliwości zdalnego przejęcia kontroli nad autobusem. MZA zaprzeczają takim twierdzeniom i wskazują, że potwierdza to także producent autobusów. Według spółki taka techniczna możliwość nie istnieje.

„Zaprzeczamy również dywagacjom na temat możliwego uzyskania zdalnego panowania nad pojazdem, co potwierdza także producent autobusów. Taka techniczna możliwość nie istnieje” – podkreślono w komunikacie.

Do samego zdarzenia doszło po tym, jak autobus linii 186 ruszył z pętli przy ulicy Szczęśliwickiej. Według przekazanych wcześniej informacji pojazd miał przejechać około 1700 metrów, uszkadzając po drodze kilkanaście pojazdów, tramwaj oraz elementy infrastruktury drogowej. Autobus zatrzymał się dopiero przy rondzie Zesłańców Syberyjskich, po wjechaniu w rejon przejścia podziemnego i uderzeniu w ścianę.

Według wstępnych informacji przekazywanych przez kierowcę powodem zdarzenia miała być awaria układu hamulcowego. Ta wersja będzie jednak weryfikowana przez policję, prokuraturę oraz biegłych. Kluczowe będzie sprawdzenie zabezpieczonego autobusu, jego dokumentacji technicznej oraz innych materiałów zgromadzonych w sprawie.

Na miejscu po zdarzeniu pracowały liczne służby ratunkowe i porządkowe. W działaniach brały udział zastępy straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego, policja oraz służby odpowiedzialne za zabezpieczenie terenu. Poszkodowanych zostało pięć osób, w tym dziecko.

Wspólnie budujmy niezależne media!

Każdy, nawet najmniejszy wkład finansowy, pozwala nam na rozwój oraz podnoszenie jakości naszych materiałów. Dziękujemy!

Podobne artykuły