Trzy około dwumiesięczne szczenięta zostały znalezione 3 sierpnia na terenie Ciechanowa. Nieznany sprawca okaleczył zwierzęta, próbując odciąć im uszy, a następnie je porzucił. Psy przeszły operacje w klinice weterynaryjnej w Mławie i obecnie wracają do zdrowia pod opieką Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Pawłowie. Policja prowadzi czynności zmierzające do ustalenia właściciela szczeniąt oraz osoby odpowiedzialnej za ich skrzywdzenie.
Szczenięta znaleziono w Ciechanowie
Okaleczone psy odnalazła przypadkowa kobieta. Początkowo próbowała zainteresować ich losem różne instytucje. Szczenięta trafiły następnie do jednej z ciechanowskich lecznic, a później do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Pawłowie.
Stan zwierząt wymagał pilnej, specjalistycznej pomocy. Jeszcze 3 sierpnia zostały przewiezione do Centrum Weterynaryjnego „Centaur” w Mławie.
Lekarze ustalili, że jednemu ze szczeniąt uszy odcięto całkowicie. U dwóch pozostałych małżowiny uszne pozostawały przy ciele jedynie na fragmentach skóry. Według weterynarzy charakter obrażeń wskazuje, że sprawca najprawdopodobniej użył ostrego narzędzia i nie zastosował środków znieczulających.

Rany były już zainfekowane
Jak poinformowało schronisko w Pawłowie, w chwili przyjęcia szczeniąt rany były już zainfekowane, dlatego nie można było zwlekać z rozpoczęciem leczenia. Psy przeszły zabiegi rekonstrukcji małżowin usznych.
Operacje miały nie tylko ograniczyć skutki okaleczenia, lecz także umożliwić zachowanym częściom uszu prawidłowe funkcjonowanie. Po wykonaniu zabiegów szczenięta wróciły do schroniska.
Zwierzęta przebywają w szpitaliku na kwarantannie. Są pod stałą obserwacją, otrzymują niezbędne leki i dochodzą do siebie po operacjach. Ich stan jest obecnie określany jako dobry. Po zakończeniu leczenia schronisko zamierza rozpocząć poszukiwania odpowiedzialnych opiekunów, którzy zapewnią psom nowe domy.
Policja podjęła działania z urzędu
Początkowo do Komendy Powiatowej Policji w Ciechanowie nie wpłynęło oficjalne zawiadomienie dotyczące okaleczenia zwierząt. Funkcjonariusze rozpoczęli jednak czynności z urzędu po zapoznaniu się z publikacjami medialnymi.
Policjanci dotarli już do kobiety, która znalazła porzucone psy. Ustalają dokładny przebieg zdarzenia oraz próbują zidentyfikować zarówno właściciela zwierząt, jak i sprawcę ich okaleczenia. Poszukiwania może utrudnić brak elektronicznych oznaczeń umożliwiających ustalenie pochodzenia szczeniąt.
Katarzyna Śliwa-Łobacz, prezeska Fundacji na rzecz Ochrony Praw Zwierząt Mondo Cane, poinformowała również o złożeniu zawiadomienia do prokuratury.
Za znęcanie się nad zwierzętami grozi więzienie
Ustawa o ochronie zwierząt za znęcanie uznaje między innymi umyślne zranienie lub okaleczenie zwierzęcia, które nie jest legalnym zabiegiem weterynaryjnym. Za formę znęcania uznawane jest także porzucenie psa lub kota przez właściciela albo osobę sprawującą nad nim opiekę.
Za znęcanie się nad zwierzęciem grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Jeżeli sprawca działa ze szczególnym okrucieństwem, kara może wynieść do pięciu lat więzienia.


