Wczoraj 27 sierpnia w godzinach popołudniowych przy ulicy Zdziarskiej na warszawskiej Białołęce rozegrał się dramat. W jednym z domów służby ratunkowe przez blisko godzinę walczyły o życie 16-letniego chłopca.
Na miejsce natychmiast skierowano liczne służby. Zadysponowano zespół ratownictwa medycznego, straż pożarną, policję, a także załogę śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Ratownik12.
Kiedy ratownicy dotarli pod wskazany adres, nastolatek był już bez funkcji życiowych. Natychmiast rozpoczęła się dramatyczna walka o jego życie. Prowadzono intensywną resuscytację, która trwała około godziny.










Niestety, pomimo ogromnego wysiłku ratowników, życia 16-latka nie udało się uratować. Lekarz stwierdził jego zgon.
Po zakończeniu akcji ratunkowej na miejscu rozpoczęły się czynności procesowe. Pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora. Funkcjonariusze zabezpieczali miejsce zdarzenia i ustalali dokładny przebieg oraz okoliczności tragedii.
Śledczy będą teraz wyjaśniać, co wydarzyło się w domu przy ulicy Zdziarskiej i jakie okoliczności mogły poprzedzić śmierć nastolatka.
Wstępne ustalenia wskazują, że nastolatek targnął się na swoje życie.


