Nie żyje kierowca ciężarówki, który 9 września doprowadził do katastrofy kolejowej w Sokolnikach Suchych w powiecie przysuskim na Mazowszu. Mężczyzna zmarł 15 października w szpitalu, gdzie przebywał po zderzeniu z pociągiem PKP Intercity. Śledczy zamierzali przedstawić mu zarzuty nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, jednak ze względu na jego śmierć nie będzie to możliwe. Prokuratura zapowiada kontynuowanie śledztwa.
Informację o śmierci kierowcy przekazała Prokuratura Okręgowa w Radomiu. Prokurator Grzegorz Walicki, prowadzący postępowanie dotyczące wrześniowej katastrofy, potwierdził, że mężczyzna zmarł w szpitalu w ubiegłym tygodniu.
Prokurator okręgowy w Radomiu Robert Czerwiński doprecyzował, że do śmierci mężczyzny doszło 15 października. Tym samym liczba ofiar śmiertelnych katastrofy kolejowej w Sokolnikach Suchych wzrosła do dwóch.






Z ustaleń śledczych wynika, że zgromadzony materiał dowodowy dawał podstawy do przedstawienia kierowcy zarzutu nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, której następstwem była śmierć jednej z pasażerek. Ze względu na stan zdrowia mężczyzny wcześniej nie było możliwe przeprowadzenie z nim czynności procesowych. Ostatecznie kierowca zmarł, zanim przedstawiono mu zarzuty.
Jego śmierć nie oznacza jednak zakończenia śledztwa. Prokuratura Okręgowa w Radomiu będzie kontynuować gromadzenie i analizowanie materiału dowodowego. Zaplanowano dalsze przesłuchania pasażerów pociągu, rekonstrukcję przebiegu zdarzenia oraz szczegółowe ustalenie okoliczności śmierci pasażerki. Niezależne postępowanie dotyczące przyczyn katastrofy prowadzi również Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych.
Do katastrofy doszło 9 września 2026 roku około godziny 11:30 na przejeździe kolejowym w miejscowości Sokolniki Suche w gminie Wieniawa. Pociąg PKP Intercity „Koziołek”, kursujący z Lublina Głównego do Szczecina Głównego, zderzył się z samochodem ciężarowym.
Ze wstępnych ustaleń prokuratury wynika, że kierowca ciężarówki wjechał na przejazd pomimo nadawanego czerwonego sygnału świetlnego, zabraniającego przekraczania torowiska. W wyniku zderzenia wykoleiła się lokomotywa oraz część wagonów pasażerskich. Uszkodzenia składu były bardzo poważne.
Pociągiem podróżowało około 120 osób, wliczając obsługę. Osiem osób wymagało pilnego transportu do szpitali, a cztery znajdowały się w stanie ciężkim. Wśród najciężej poszkodowanych byli maszynista, kierowca ciężarówki oraz dwie pasażerki pierwszego wagonu za lokomotywą.
Jedna z pasażerek, 39-letnia mieszkanka okolic Lublina, zmarła w szpitalu wskutek odniesionych obrażeń. Kierowca samochodu ciężarowego przez kolejne tygodnie pozostawał pod opieką lekarzy. Jego stan zdrowia uniemożliwiał przesłuchanie.
Na miejscu katastrofy pracowali policjanci, prokuratorzy, strażacy, ratownicy medyczni oraz specjaliści zajmujący się bezpieczeństwem ruchu kolejowego. Zabezpieczono m.in. rejestrator z kabiny maszynisty, a miejsce zdarzenia szczegółowo udokumentowano za pomocą dronów i skanera 3D.
W ramach prowadzonego śledztwa zabezpieczono również tachograf samochodu ciężarowego. Do analizy jego zapisów powołano biegłego, który ma pomóc w odtworzeniu ruchu pojazdu przed zderzeniem. Z dotychczasowych ustaleń wynika także, że sygnalizacja świetlna na przejeździe działała prawidłowo.
Postępowanie prowadzone jest w kierunku nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, której następstwem była śmierć człowieka. Przestępstwo określone w art. 173 § 2 w związku z § 4 Kodeksu karnego zagrożone jest karą od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Prokuratura zapowiada dalsze czynności zmierzające do kompleksowego wyjaśnienia przebiegu katastrofy, jej przyczyn oraz wszystkich okoliczności, które doprowadziły do tragicznych skutków wrześniowego zdarzenia.


