Śmierć 51-latka w Ostrowi Mazowieckiej. Dwóch funkcjonariuszy policji usłyszało zarzuty w związku ze zdarzeniem z 5 kwietnia 2026 roku. Podczas pościgu za mężczyzną, który uciekł ze Szpitala Powiatowego, jeden z policjantów oddał w jego kierunku trzy strzały z broni służbowej. Postrzelony 51-latek zmarł pomimo podjętej reanimacji. Według prokuratury funkcjonariusz użył broni bez podstaw prawnych i nie udzielił rannemu wymaganej pomocy. Biegły ustalił jednak, że obrażenia postrzałowe nie były bezpośrednią przyczyną zgonu. Obaj policjanci zostali zawieszeni w czynnościach służbowych.
W czwartek, 29 października, Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce poinformowała o nowych ustaleniach w śledztwie dotyczącym śmierci 51-letniego Jacka K. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zarzutów dwóm funkcjonariuszom Komisariatu Policji w Małkini – Sylwestrowi A. oraz Pawłowi J., którzy sprawowali nadzór nad zatrzymanym podczas jego pobytu w szpitalu.

Sprawa sięga piątku, 3 kwietnia 2026 roku, kiedy ostrowscy policjanci z pionu kryminalnego zatrzymali 51-letniego mężczyznę poszukiwanego listem gończym. Ze względu na konieczność przeprowadzenia badań został on przewieziony do Szpitala Powiatowego w Ostrowi Mazowieckiej. Decyzją lekarza przyjęto go na oddział w celu wykonania szczegółowej diagnostyki. Przez cały czas nad zatrzymanym mieli sprawować nadzór funkcjonariusze policji.
W niedzielę, 5 kwietnia, około godz. 11 Jacek K. był przeprowadzany z badań RTG na salę chorych. W tym czasie pilnował go tylko jeden policjant, ponieważ drugi funkcjonariusz oddalił się z miejsca, w którym przebywał zatrzymany. W pewnym momencie 51-latek podjął próbę ucieczki i wybiegł poza teren szpitala. Pilnujący go policjant rozpoczął pościg.
Mężczyzna nie reagował na wydawane przez funkcjonariusza polecenia zatrzymania się. Policjant użył wówczas broni służbowej, oddając w jego kierunku trzy strzały. Jacek K. został postrzelony. Na miejsce przyjechał zespół ratownictwa medycznego, który przetransportował rannego do pobliskiego szpitala. Pomimo podjętych czynności reanimacyjnych nie udało się przywrócić jego funkcji życiowych.
Po kilku miesiącach śledztwa Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce przedstawiła zarzuty obu funkcjonariuszom odpowiedzialnym za nadzorowanie zatrzymanego. Sylwester A., który podczas pościgu użył broni służbowej, usłyszał dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy niedopełnienia obowiązków podczas przeprowadzania Jacka K. z badań lekarskich. Według śledczych policjant nie zastosował wobec zatrzymanego kajdanek, które miały zapobiec jego ucieczce.
Drugi zarzut dotyczy przekroczenia uprawnień poprzez oddanie trzech strzałów z broni służbowej, mimo braku podstaw prawnych do jej użycia. Prokuratura wskazuje, że w wyniku postrzelenia 51-latek doznał obrażeń powodujących rozstrój zdrowia trwający ponad siedem dni. Zarzut obejmuje również nieudzielenie poszkodowanemu wymaganej pomocy medycznej.
– Zarzut obejmuje również nieudzielenie mu pomocy medycznej, w szczególności nieopatrzenie rany postrzałowej prawego podudzia oraz niepodjęcie masażu serca – przekazała Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.
Drugi funkcjonariusz, Paweł J., usłyszał jeden zarzut dotyczący niedopełnienia obowiązków służbowych. Według ustaleń prokuratury policjant nie posiadał wymaganego wyposażenia w postaci kajdanek, nie zastosował ich wobec zatrzymanego, a następnie oddalił się z miejsca, w którym przebywał Jacek K.
Istotnym elementem śledztwa są wyniki sekcji zwłok przeprowadzonej w Zakładzie Medycyny Sądowej w Białymstoku. Podczas badania ujawniono rany postrzałowe obu podudzi oraz ranę w okolicy prawej łopatki, bez rany wylotowej. Zdeformowany pocisk odnaleziono w prawym mięśniu naramiennym. Biegły ustalił, że obrażenia nóg nie spowodowały istotnych uszkodzeń kości ani naczyń krwionośnych.
Z opinii sporządzonej po sekcji zwłok wynika również, że rany postrzałowe nie były bezpośrednią przyczyną nagłego zgonu mężczyzny. Jako przyczynę śmierci wskazano niewydolność krążeniowo-oddechową. Ustalenie to ma istotne znaczenie dla oceny odpowiedzialności funkcjonariuszy, ponieważ samo stwierdzenie, że mężczyzna zmarł po postrzeleniu, nie przesądza o bezpośredniej przyczynie jego śmierci.
Obaj policjanci nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów i odmówili składania wyjaśnień. Wobec Sylwestra A. i Pawła J. zastosowano środki zapobiegawcze w postaci zawieszenia w czynnościach służbowych oraz poręczenia majątkowego.
Bezpośrednio po zdarzeniu, 5 kwietnia, mazowiecka policja informowała, że funkcjonariusz użył broni służbowej wobec uciekającego mężczyzny, który nie reagował na polecenia zatrzymania się. Zaznaczono wówczas, że okoliczności zdarzenia oraz zasadność użycia broni zostaną szczegółowo wyjaśnione. O sprawie powiadomiono również Biuro Spraw Wewnętrznych Policji.
Najnowsze ustalenia prokuratury wskazują jednak, że według śledczych nie istniały podstawy prawne do oddania strzałów. Postępowanie dotyczące śmierci 51-latka w Ostrowi Mazowieckiej jest kontynuowane. Prokuratura bada zarówno sposób sprawowania nadzoru nad zatrzymanym, jak i okoliczności użycia broni oraz działania podjęte po jego postrzeleniu. Ostateczna ocena odpowiedzialności karnej obu funkcjonariuszy będzie należała do sądu.


