Śmierć 13-letniej Roksany. Prokuratura podjęła decyzję po sekcji zwłok

Interwencje

Zaginięcie Roksany Jurczyszyn. Prokuratura zdecydowała, że nie ujawni ustaleń z sekcji zwłok młodej osoby, której ciało odnaleziono 27 października w Wiśle, w rejonie Mostu Świętokrzyskiego w Warszawie. Sekcję przeprowadzono w czwartek, 29 października. Przy zwłokach znaleziono dokumenty i przedmioty osobiste należące do zaginionej 13-latki, jednak śledczy nadal nie potwierdzili oficjalnie tożsamości zmarłej osoby. Konieczne są badania DNA, na których wyniki trzeba będzie poczekać co najmniej miesiąc.

Prokuratura prowadząca postępowanie dotyczące odnalezienia zwłok w Wiśle nie zamierza na obecnym etapie ujawniać ustaleń z przeprowadzonej sekcji. Decyzja ma związek z dobrem prowadzonego śledztwa oraz koniecznością ochrony rodziny zaginionej nastolatki. Na razie nie przedstawiono publicznie żadnych wniosków dotyczących przyczyny ani okoliczności śmierci odnalezionej osoby.

W czwartek, 29 października, biegli przeprowadzili sekcję zwłok, której celem było między innymi ustalenie przyczyny zgonu. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, prok. Marzena Kiełek-Łopińska, potwierdziła przeprowadzenie badania i wyjaśniła, że jego ustalenia nie zostaną na razie podane do publicznej wiadomości. Pobrano również materiał do badań toksykologicznych i genetycznych, które mają istotne znaczenie dla dalszego postępowania. Na wyniki specjalistycznych ekspertyz trzeba będzie poczekać co najmniej miesiąc.

Radiowóz policji stoi nad rzeką, na tle jesiennej roślinności i miejskiej zabudowy.
Fot. Miejski Reporter

Pomimo znalezienia przy ciele przedmiotów należących do zaginionej 13-latki prokuratura nadal traktuje zmarłą osobę jako osobę o nieustalonej tożsamości. Przy zwłokach zabezpieczono legitymację szkolną i kartę bankową wystawione na dane Roksany Jurczyszyn oraz klucze z breloczkiem z napisem „Roxi”.

Przedmioty te mogą wskazywać, że odnalezione ciało należy do poszukiwanej dziewczynki. Nie stanowią jednak wystarczającej podstawy do oficjalnego potwierdzenia jej śmierci. Ze względu na zaawansowany stan rozkładu zwłok bezpośrednia identyfikacja jest utrudniona. Konieczne pozostaje przeprowadzenie specjalistycznych badań genetycznych i porównanie materiału pobranego od zmarłej osoby z próbkami pochodzącymi od bliskich nastolatki.

Do odnalezienia zwłok doszło we wtorek, 27 października, przed południem. Ciało znajdowało się w Wiśle, w rejonie Mostu Świętokrzyskiego, po praskiej stronie rzeki. Odkrycia dokonał Daniel Dymiński, ojciec zaginionego w 2023 roku Krzysztofa Dymińskiego. Mężczyzna od lat angażuje się w poszukiwania swojego syna i regularnie prowadzi działania na Wiśle.

Po odnalezieniu ciała Dymiński zaalarmował służby i wskazał, że odnaleziona osoba może być poszukiwaną Roksaną. Na miejsce skierowano policjantów, strażaków oraz służby ratownicze. Funkcjonariusze pod nadzorem prokuratora przeprowadzili oględziny i zabezpieczyli materiał dowodowy. Już wówczas prokuratura zastrzegała, że ostateczne potwierdzenie tożsamości będzie wymagało specjalistycznych badań.

Roksana Jurczyszyn zaginęła w sobotę, 10 października 2026 roku. Dziewczynka wyszła z domu na warszawskiej Ochocie, informując bliskich, że zamierza spotkać się z koleżanką. Z późniejszych relacji wynika, że nastolatka przebywała w centrum Warszawy, a następnie udała się w okolice Bulwarów Wiślanych, gdzie miała spotkać się z grupą znajomych.

Wieczorem rodzice ustalili na podstawie lokalizacji telefonu, że córka znajduje się w rejonie Wisły. Według relacji ojca podczas ostatniej rozmowy telefonicznej Roksana poinformowała, że kieruje się do metra. Mężczyzna zapowiedział, że ponownie skontaktuje się z nią za dziesięć minut. Kiedy próbował zadzwonić, telefon dziewczynki był już wyłączony.

Od tego momentu rodzina nie miała kontaktu z Roksaną. Rozpoczęto intensywne poszukiwania, w które zaangażowali się policjanci, bliscy nastolatki, wolontariusze oraz osoby prywatne. Sprawdzano między innymi tereny nad Wisłą, okolice Mostu Świętokrzyskiego i dostępne nagrania miejskiego monitoringu.

Służby i ratownicy przy łodziach na brzegu rzeki, obok zaparkowanego niebiesko-białego vana.
Fot. Miejski Reporter

Postępowanie dotyczące odnalezienia zwłok prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci, określonego w art. 155 Kodeksu karnego. Przyjęta kwalifikacja prawna nie oznacza jednak, że prokuratura ustaliła udział innych osób w zdarzeniu ani że doszło do przestępstwa. Pozwala natomiast śledczym prowadzić czynności procesowe i zabezpieczać materiał dowodowy niezbędny do wyjaśnienia okoliczności śmierci.

Zaginięcie Roksany Jurczyszyn pozostaje sprawą, w której nie wszystkie kluczowe okoliczności zostały wyjaśnione. Prokuratura nie potwierdziła oficjalnie tożsamości osoby odnalezionej w Wiśle ani nie podała przyczyny jej śmierci. Dalsze ustalenia będą zależeć między innymi od wyników badań genetycznych i toksykologicznych oraz analizy zgromadzonych dowodów.

Zobacz wideo

Podobne artykuły