Nocny pościg zakończony na drzewie. Sprawca porzucił auto i uciekł

Bocian
Bocian
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

W piątek, 30 października, późnym wieczorem na warszawskiej Pradze-Południe doszło do policyjnego pościgu za kierowcą osobowego citroena. Mężczyzna zignorował sygnały do zatrzymania, a następnie rozbił samochód na drzewie i uciekł pieszo. Do jego poszukiwań skierowano dodatkowe patrole policji, w tym przewodnika z psem tropiącym.

Do zdarzenia doszło przed godziną 23. Policjanci z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VII podjęli próbę zatrzymania do kontroli drogowej kierującego osobowym citroenem. Funkcjonariusze podejrzewali, że osoba siedząca za kierownicą może znajdować się pod wpływem alkoholu.

Pomimo wydawanych przez policjantów sygnałów świetlnych i dźwiękowych kierowca nie zatrzymał pojazdu. Zamiast podporządkować się poleceniom funkcjonariuszy, rozpoczął ucieczkę ulicami Pragi-Południe.

Pościg zakończył się na ulicy Białowieskiej, na wysokości skrzyżowania z ulicą Igańską. Tam kierujący stracił panowanie nad samochodem i uderzył w przydrożne drzewo.

Po zderzeniu mężczyzna porzucił rozbite auto i uciekł pieszo, zanim policjantom udało się go zatrzymać.

Na miejsce skierowano dodatkowe siły policyjne. W działaniach uczestniczył również przewodnik z psem tropiącym. Funkcjonariusze prowadzili penetrację pobliskiego terenu, sprawdzając miejsca, w których mógł ukryć się uciekinier.

Pomimo przeprowadzonych poszukiwań mężczyzny nie udało się odnaleźć i zatrzymać. Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń.

Policjanci z KRP Warszawa VII prowadzą dalsze czynności zmierzające do ustalenia tożsamości i zatrzymania kierowcy. Wyjaśniają również dokładne okoliczności zdarzenia.

Na ten moment nie wiadomo, czy mężczyzna rzeczywiście znajdował się pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusze nie mieli możliwości przeprowadzenia badania trzeźwości, ponieważ kierowca zbiegł z miejsca zdarzenia.

Niezatrzymanie pojazdu do kontroli pomimo wydawania przez uprawnionych funkcjonariuszy sygnałów świetlnych i dźwiękowych może stanowić przestępstwo z art. 178b Kodeksu karnego, za które grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Zobacz wideo

Podobne artykuły