Około godziny 20:15 w sobotę, 29 czerwca, na dzikim parkingu przy ul. Świderskiej na Białołęce wybuchł pożar wraku samochodu osobowego.
Po przybyciu dwóch zastępów straży pożarnej z JRG 10 pojazd był już całkowicie objęty ogniem. Strażacy podali jeden prąd wody i błyskawicznie opanowali sytuację. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Pojazd znajdował się w złym stanie technicznym, był wrakiem i nie miał kół.






W akcji gaśniczej brały udział dwa zastępy straży pożarnej oraz policja. Prawdopodobną przyczyną pożaru mogło być podpalenie.
To już drugi w ciągu doby pożar auta, a trzeci w ciągu kilku dni w odległości zaledwie ok. 300 metrów – poprzedniego dnia około godziny 23 palił się pojazd osobowy przy ul. Picassa, ogień także został szybko ugaszony.



