Warszawski Dromader rozbił się podczas akcji gaśniczej. Pilot zginął

Bocian
Bocian
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

Podczas akcji gaśniczej dużego pożaru lasu w powiecie biłgorajskim rozbił się samolot gaśniczy PZL M18 Dromader. Według informacji przekazanej redakcji maszyna wystartowała z lotniska na warszawskim Bemowie i została skierowana do działań prowadzonych w rejonie Józefowa, Kozaków i Osuch. Śmierć pilota potwierdzili starosta biłgorajski oraz rzecznik wojewody lubelskiego.

Rozbił się Dromader biorący udział w gaszeniu pożaru lasu

Do katastrofy doszło we wtorek 5 maja wieczorem, podczas akcji gaśniczej prowadzonej na terenie Nadleśnictwa Józefów. Samolot „Dromader” należący do Lasów Państwowych uczestniczył w gaszeniu rozległego pożaru lasu w okolicach Józefowa i miejscowości Kozaki. Służby miały stracić kontakt z jedną z maszyn między godziną 20:00 a 21:00.

Na nagraniu ze zdarzenia widać, jak maszyna obniża wysokość nad terenem objętym pożarem, a następnie uderza w ziemię. Teren katastrofy został zabezpieczony, a o zdarzeniu poinformowano odpowiednie służby, w tym Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych.

fot. Internauta

Pilot nie przeżył katastrofy

Śmierci pilota potwierdzili starosta biłgorajski Andrzej Szarlip oraz rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz.

Starosta biłgorajski, przekazał kondolencje rodzinie i bliskim pilota oraz podziękował za jego służbę na Ziemi Biłgorajskiej. Rzecznik wojewody lubelskiego miał poinformować, że wojewoda został powiadomiony o katastrofie i udaje się w rejon pożaru.

Pierwsze pożegnania i kondolencje

Z głębokim smutkiem przyjęliśmy informację o śmiertelnym wypadku Dromadera uczestniczącego w akcji gaśniczej niedaleko Biłgoraja.

Łączymy się w żałobie z rodziną, bliskimi oraz współpracownikami pilota.

Blue skies” – poinformowało AFIS EPBC.

Ogromna akcja gaśnicza w powiecie biłgorajskim

Pożar objął rejon na pograniczu gmin Józefów, Łukowa i Aleksandrów. Wcześniej strażacy informowali, że ogień rozprzestrzenia się w trudnych warunkach – przy silnym wietrze i bardzo suchej ściółce leśnej. Według informacji przekazanych przez kpt. Tomasza Stachyrę z Komendy Wojewódzkiej PSP w Lublinie, w działaniach brało udział około 200 strażaków i 60 zastępów. Później liczba sił wzrosła do około 300 strażaków i 80 zastępów.

Rzecznik Komendy Powiatowej PSP w Biłgoraju kpt. Mateusz Małyszek informował, że w akcji wykorzystywano również trzy samoloty PZL M18 Dromader oraz śmigłowiec. Maszyny wykonywały zrzuty wody, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się ognia. Wcześniej w działania zaangażowane były także śmigłowce Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych zadysponowane z baz w Radawcu i Kielcach. Jak się okazało dromader, który się rozbił był z Warszawy i wspomagał tamtejszych strażaków.

Zablokowana droga i apel służb

W związku z pożarem całkowicie zablokowana została droga wojewódzka nr 849 na wysokości miejscowości Kozaki. Policja wyznaczyła objazdy – od strony Józefowa przez Aleksandrów, a od strony Obszy przez Łukową i Księżpol w kierunku drogi wojewódzkiej nr 835.

Służby i władze powiatu apelowały do mieszkańców oraz osób postronnych, aby nie wjeżdżały w rejon działań ratowniczych. Starosta biłgorajski Andrzej Szarlip wskazywał, że skrajna susza powoduje szybkie rozprzestrzenianie się ognia, a każdy cywilny pojazd w pobliżu pożaru może utrudniać przejazd wozom strażackim.

Czym jest PZL M18 Dromader

PZL M18 Dromader to samolot skonstruowany w Państwowych Zakładach Lotniczych w Mielcu, wykorzystywany m.in. do gaszenia pożarów lasów. Jak informują Lasy Państwowe, maszyna była projektowana jako samolot rolniczy, ale znajduje zastosowanie również w działaniach przeciwpożarowych. Model M18B może przenosić ładunek handlowy o masie 2200 kg, a zbiornik na środki gaśnicze ma pojemność 2500 litrów.

Dromadery są wykorzystywane w Polsce przede wszystkim tam, gdzie ogień obejmuje rozległe tereny leśne albo tam, gdzie dojazd ciężkich pojazdów ratowniczych jest utrudniony. Maszyny wykonują zrzuty wody lub środków gaśniczych bezpośrednio nad obszarem pożaru, wspierając działania prowadzone z ziemi.

Wspólnie budujmy niezależne media!

Każdy, nawet najmniejszy wkład finansowy, pozwala nam na rozwój oraz podnoszenie jakości naszych materiałów. Dziękujemy!

Podobne artykuły