Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków zakończył ponowne postępowanie dotyczące wpisania warszawskiego biurowca Intraco przy ul. Stawki 2 do rejestru zabytków. Po ponownej analizie materiału podtrzymano wcześniejsze stanowisko – jeden z najbardziej rozpoznawalnych wysokościowców powojennej Warszawy nie zostanie objęty ochroną konserwatorską. O odmowie przesądziła przede wszystkim skala zmian, którym budynek był poddawany przez ostatnie dekady.
Intraco powstało w latach 1973–1975 według projektu szwedzkiego architekta Petera Diebitscha, przy udziale ówczesnego Naczelnego Architekta Warszawy Stanisława Bieńkuńskiego. Jak wskazuje konserwator, był to drugi wysokościowiec w stolicy i pierwszy warszawski „drapacz chmur” realizowany w takiej skali.



Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów pierwotnego budynku była elewacja pokryta zielonymi płytkami ceramicznymi zaprojektowanymi przez Mirosława Duchowskiego. Przez lata stanowiła ona jeden z rozpoznawalnych elementów panoramy tej części Warszawy.
Postępowanie w sprawie objęcia Intraco ochroną zostało wszczęte 26 stycznia 2026 roku na wniosek organizacji społecznej Obrońcy Zabytków Warszawy. Po oględzinach obiektu i analizie dokumentacji konserwator 9 marca wydał decyzję nr 35/2026, odmawiając wpisu budynku do rejestru zabytków.
Sprawa nie zakończyła się jednak na tej decyzji. Po odwołaniu Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego uchyliło rozstrzygnięcie, wskazując m.in. na niewystarczające ustalenie stanu faktycznego i niepełny materiał dowodowy. Sprawa została skierowana do ponownego rozpatrzenia przez Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.



Po ponownej analizie konserwator ponownie odmówił wpisu Intraco do rejestru. Kluczowe znaczenie miała ocena budynku w jego obecnym stanie, a nie przez pryzmat pierwotnego projektu czy wyglądu sprzed kilkudziesięciu lat.
Jak wskazuje urząd, w latach 1998–2000 pierwotna ceramiczna elewacja została całkowicie przesłonięta nową elewacją kurtynową. Część zielonych płytek została wówczas usunięta, a większość pozostałych uległa uszkodzeniu podczas montażu ocieplenia i nowej fasady. Jednocześnie wieżowiec nadbudowano o dodatkową kondygnację wraz z wieżą radiową.
Daleko idące zmiany objęły również wnętrza. W latach 2002–2019 były one kompleksowo przebudowywane. Według ustaleń konserwatora nie zachował się żaden element pierwotnego wystroju wnętrz pochodzący z lat 70.
Zmieniło się także bezpośrednie otoczenie wysokościowca. Zabudowane zostało m.in. reprezentacyjne przedpole budynku, co wpłynęło na pierwotną relację Intraco z otaczającą przestrzenią miejską.
Konserwator powołał się przy tym na wytyczne Generalnego Konserwatora Zabytków, zgodnie z którymi przedmiotem ochrony powinien być zachowany materialny dokument minionej epoki, a nie historyczna forma obiektu, która już nie istnieje. W ocenie urzędu Intraco posiada niewątpliwą wartość historyczną jako świadectwo aspiracji architektonicznych i gospodarczych okresu PRL oraz jako śmiała i wówczas kontrowersyjna realizacja urbanistyczna. Nie wystarczyło to jednak do objęcia obecnego budynku ochroną.



Odmowę uzasadniono przede wszystkim utratą autentyzmu i integralności pierwotnej substancji. Dzisiejszy wygląd wieżowca, jego wnętrza oraz część bryły znacząco różnią się od obiektu oddanego do użytkowania w połowie lat 70.
Decyzja konserwatora ma znaczenie także dla planów Polskiego Holdingu Nieruchomości, właściciela Intraco. Spółka przygotowuje inwestycję, która ma zastąpić obecny wieżowiec. PHN posiada pozwolenie na jego rozbiórkę, a dokumentacja nowego budynku jest w przygotowaniu.
Według aktualnych planów w miejscu obecnego Intraco ma powstać nowy biurowiec klasy A o powierzchni najmu około 27,6 tys. metrów kwadratowych. Projekt przewiduje 23 kondygnacje i wysokość 107 metrów. Nowy obiekt ma więc zachować wysokość obecnego wieżowca, ale mieć znacznie mniej kondygnacji. PHN zakłada rozpoczęcie realizacji nowego budynku w 2027 roku i zakończenie inwestycji w 2030 roku.


