Konrad Paweł P. usłyszał zarzuty po śmiertelnym wypadku w miejscowości Kozły, do którego doszło 28 lutego 2026 roku. Według ustaleń prokuratury kierujący samochodem osobowym miał doprowadzić do zderzenia z motocyklistą, a następnie oddalić się pieszo z miejsca zdarzenia. Motocyklista zmarł mimo udzielonej mu pomocy.
Do tragicznego wypadku doszło 28 lutego 2026 roku w miejscowości Kozły. Zderzyły się tam samochód osobowy i motocykl. Kierujący jednośladem doznał ciężkich obrażeń, których nie przeżył.



Jak wynika z oficjalnego komunikatu prokuratury, śledczy ustalili wstępny przebieg zdarzenia. Prokurator Karolina Staros, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie, przekazała, że „według dotychczasowych ustaleń kierujący samochodem osobowym, skręcając w lewo, nie ustąpił pierwszeństwa nadjeżdżającemu z przeciwka motocykliście i doprowadził do zderzenia pojazdów”.



Po wypadku kierujący samochodem osobowym nie pozostał na miejscu. Jak informuje prokuratura, „bezpośrednio po zdarzeniu kierujący samochodem osobowym – widząc, że w wypadku brała udział inna osoba i nie ustalając, czy jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo – oddalił się pieszo z miejsca zdarzenia, pozostawiając pojazd”.
Pomocy rannemu motocykliście udzielali świadkowie wypadku. To osoby postronne wezwały na miejsce służby oraz rozpoczęły działania ratunkowe. Mimo przeprowadzonej akcji ratunkowej życia kierującego motocyklem nie udało się uratować. Motocyklista zmarł na miejscu w wyniku odniesionych obrażeń.
Na miejscu przeprowadzono oględziny zwłok oraz pojazdów uczestniczących w zderzeniu. Śledczy ustalili i przesłuchali świadków. Równolegle prowadzono czynności mające ustalić, kto kierował samochodem osobowym.
W toku postępowania okazało się, że pojazdem nie kierował jego właściciel ani inna osoba upoważniona do jego używania. Według ustaleń samochód został skradziony około godzinę przed wypadkiem.
Prokuratura wskazuje, że do ustalenia podejrzanego doprowadziły między innymi badania materiału biologicznego zabezpieczonego w samochodzie, przesłuchania kolejnych świadków, analiza danych telekomunikacyjnych oraz inne czynności procesowe. Jak podaje prokurator Karolina Staros, działania te „prowadziły do wniosku, że pojazdem kierował Konrad Paweł P.”.
Prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu Konradowi Pawłowi P. zarzutów dotyczących dwóch czynów. Pierwszy dotyczy spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego oraz oddalenia się z miejsca zdarzenia. Chodzi o czyn z art. 177 § 2 k.k. w zw. z art. 178 § 1 k.k., zagrożony karą do 12 lat pozbawienia wolności.
Drugi zarzut dotyczy nieudzielenia pomocy pokrzywdzonemu znajdującemu się w sytuacji bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Ten czyn, z art. 162 § 1 k.k., zagrożony jest karą do 3 lat pozbawienia wolności.
Podejrzany został zatrzymany 8 marca 2026 roku. Następnie doprowadzono go do Prokuratury Rejonowej w Wołominie, gdzie ogłoszono mu postanowienie o przedstawieniu zarzutów. Jak informuje prokuratura, „nie przyznał się do popełnienia zarzucanych czynów i odmówił składania wyjaśnień”.
Prokurator skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego. Sąd uwzględnił ten wniosek. Konrad Paweł P. nadal pozostaje tymczasowo aresztowany.
Postępowanie w tej sprawie jest kontynuowane. Prokuratura prowadzi dalsze czynności, których celem jest wyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności śmiertelnego wypadku.


