W Karolewie w powiecie wołomińskim doszło do tragicznego zderzenia motocyklisty z samochodem osobowym. 25-letni kierujący Suzuki zginął na miejscu, a kierowca Toyoty uciekł i jest poszukiwany przez policję.
W sobotę 28 lutego w miejscowości Karolew (powiat wołomiński) doszło do śmiertelnego wypadku z udziałem motocyklisty i samochodu osobowego. 25-letni kierujący motocyklem Suzuki zginął na miejscu, a kierowca Toyoty oddalił się po zderzeniu, porzucając pojazd i nie udzielając pomocy.






Do zdarzenia doszło o godzinie 15:02. Według pierwszych ustaleń kierowca Toyoty miał zamiar skręcić w lewo. W tym samym czasie z przeciwnego kierunku nadjeżdżał motocyklista na Suzuki i uderzył w przód auta.






Po zderzeniu kierujący jednośladem kilkadziesiąt metrów przeleciał w powietrzu, a następnie upadł na jezdnię. Siła uderzenia spowodowała rozerwanie motocykla na części. 25-letni motocyklista poniósł śmierć na miejscu.






Kierowca Toyoty, jak wynika z przekazanych informacji, uciekł z miejsca wypadku, pozostawiając samochód i nie podejmując żadnych działań pomocowych wobec poszkodowanego. Jest obecnie poszukiwany przez policję.






Na miejscu przez długie godziny pracowali policjanci Wydziału Ruchu Drogowego, w tym funkcjonariusze z Warszawy, wspierający policjantów z Wołomina. Czynności prowadzone były pod nadzorem prokuratury. Kluczowe było zabezpieczenie śladów zarówno z miejsca zdarzenia, jak i tych, które mogą mieć związek z kierowcą, który oddalił się po wypadku.






Ruch w rejonie zdarzenia pozostaje zablokowany, a działania służb nadal wpływają na przejazd przez miejscowość.






Dziś, w sobotę to był jeden z pierwszych dni w roku kiedy motocykliści ruszyli na mazowieckie drogi. Jednak zarówno z naszych obserwacji i Waszych komentarzy pod tekstem o tym mówiącym, wielu kierujący jednośladami “puściły hamulce”, jakby zapomnieli, że to oni mają najwięcej do stracenia.



