Napaść na jednej z warszawskich ulic. Żołnierz miał ukraść samochód i uciec na Podlasie

Interwencje

Żołnierz będący słuchaczem jednej z uczelni wojskowych miał zaatakować właściciela samochodu na jednej z warszawskich ulic i siłą odebrać mu pojazd. Następnie przejechał ponad 100 kilometrów, porzucił auto w Zambrowie w województwie podlaskim i kontynuował drogę pieszo. Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów na jednym z wiaduktów. Sprawą zajmuje się Żandarmeria Wojskowa oraz prokuratura.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 26 października, we wczesnych godzinach porannych w Warszawie. Jak wynika z komunikatu Żandarmerii Wojskowej, żołnierz będący słuchaczem jednej z uczelni wojskowych miał użyć przemocy wobec właściciela samochodu, a następnie zabrać jego pojazd.

Po zabraniu samochodu mężczyzna opuścił Warszawę i dotarł do Zambrowa w województwie podlaskim, oddalonego od stolicy o ponad 100 kilometrów. Tam porzucił pojazd i dalszą drogę kontynuował pieszo.

„W wyniku podjętych przez funkcjonariuszy Policji natychmiastowych czynności operacyjno-rozpoznawczych i poszukiwawczych na jednym z wiaduktów w m. Zambrów zatrzymano sprawcę zdarzenia” – poinformował ppłk Dariusz Rozkosz.

Okoliczności zdarzenia wyjaśnia Mazowiecki Oddział Żandarmerii Wojskowej. Czynności prowadzone są pod nadzorem prokuratora Działu do Spraw Wojskowych Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ursynów.

Postępowanie prowadzone jest w trybie art. 308 Kodeksu postępowania karnego. Przepis ten umożliwia przeprowadzenie niezbędnych czynności procesowych w sytuacjach niecierpiących zwłoki, w szczególności w celu zabezpieczenia śladów i dowodów przestępstwa.

Zobacz wideo

Podobne artykuły