Tragiczny finał zdarzenia, do którego doszło w weekend na terenie akademika Student Depot przy al. Wilanowskiej na Mokotowie. 20-letni mężczyzna, który spadł z wysokości po załamaniu się szklanego daszku, zmarł w szpitalu.
Do zdarzenia doszło 27 minut po północy w niedzielę, 6 września. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 20-latek z nieznanych przyczyn wszedł na szklane zadaszenie znajdujące się na wysokości pierwszego piętra przy budynku akademika.
W pewnym momencie konstrukcja nie wytrzymała ciężaru mężczyzny i załamała się. 20-latek wraz z elementami rozbitego zadaszenia spadł na chodnik przed budynkiem. W wyniku upadku doznał bardzo poważnych obrażeń.
Na miejsce wezwano służby ratunkowe. Poszkodowany został zabezpieczony przez ratowników medycznych, a następnie w ciężkim stanie przewieziony do szpitala, gdzie lekarze walczyli o jego życie.






Niestety, we wtorek, 8 września, w godzinach porannych 20-latek w wyniku odniesionych obrażeń zmarł w szpitalu.
W związku ze śmiercią młodego mężczyzny sprawa będzie miała dalszy ciąg. Czynności prowadzone będą przez policję, a do postępowania włączy się również prokuratura. Śledczy będą szczegółowo ustalać przebieg oraz wszystkie okoliczności tragicznego zdarzenia.
Wyjaśnienia wymaga przede wszystkim to, w jaki sposób 20-latek znalazł się na szklanym zadaszeniu, co wydarzyło się bezpośrednio przed jego upadkiem oraz czy w chwili zdarzenia towarzyszyły mu inne osoby. Istotne dla sprawy mogą być zeznania świadków oraz nagrania z monitoringu znajdującego się na terenie i w rejonie akademika.
Wstępnie nic nie wskazywało na udział osób trzecich, a zdarzenie było rozpatrywane jako nieszczęśliwy wypadek. Ostateczne ustalenia będą jednak należały do policji i prokuratury.


