Pożar na Białołęce uszkodził konstrukcję żurawia. Ewakuowano pobliskich mieszkańców

Sowa
Sowahttp://miejskireporter.pl
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

Około godziny 13 na budowie budynku mieszkalnego przy ulicy Laurowej 37 na warszawskiej Białołęce wybuchł pożar, który objął elewację powstającego obiektu. Nad dzielnicą unosiły się gęste kłęby czarnego dymu widoczne także z innych części miasta, a pierwsze oficjalne komunikaty służb mówiły o pożarze styropianowej elewacji na terenie budowy.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że ogień pojawił się podczas prac prowadzonych na parterze. Płomienie objęły parter oraz teren przed budynkiem, gdzie składowano materiały budowlane, w tym butle z gazem. Ogień rozprzestrzenił się także na świeżo położone ocieplenie bocznej ściany oraz dach obiektu. Według szacunków pożar strawił około 70 m2 dachu – głównie papę i warstwy izolacyjne – około 20 m2 na poziomie -1, gdzie paliło się składowisko budowlane, a także około 100 m2 elewacji.

Sytuacja od początku była poważna, ponieważ pożar odciął drogę ucieczki operatorowi żurawia pracującego obok budynku. Mężczyzna utknął na wysokości i nie mógł samodzielnie opuścić maszyny. Strażacy równolegle prowadzili działania gaśnicze i akcję ratunkową na żurawiu.

Około godziny 14:30 ratownicy z Jednostki Ratownictwa Wysokościowego podjęli uwięzionego operatora, ewakuowali go do wysięgnika i bezpiecznie przetransportowali na dół. Następnie został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego i przewieziony do szpitala. W pierwszych komunikatach straż pożarna informowała, że mężczyzna doznał poparzeń twarzy i dłoni.

Na miejscu działały liczne siły ratownicze. Z ramienia Państwowej Straży Pożarnej w akcji uczestniczyło łącznie 12 zastępów gaśniczych, drabina, podnośnik, lekki pojazd zabezpieczenia medycznego straży pożarnej, zastęp ratownictwa wysokościowego oraz siedmiu oficerów operacyjnych, w tym grupa operacyjna miasta. Policjanci zabezpieczyli rejon działań i odcięli pobliskie ulice, aby umożliwić sprawne prowadzenie akcji ratowniczo-gaśniczej. Wcześniejsze oficjalne komunikaty służb mówiły o stopniowym zwiększaniu sił kierowanych do pożaru – od pierwszych dziewięciu jednostek do większej liczby zastępów w kulminacyjnym momencie akcji.

Główny front ognia został opanowany w godzinach popołudniowych, jednak działania nie zakończyły się wraz z ugaszeniem płomieni. Strażacy przez kolejne godziny przegrzebywali pogorzelisko i dogaszali pojedyncze zarzewia. Wieczorem, około godziny 19, pożar był już ugaszony, a jeden zastęp straży pożarnej pozostał na miejscu, by kontrolnie monitorować pogorzelisko.

Po zakończeniu zasadniczej części akcji pojawiło się kolejne zagrożenie. Inspektorzy nadzoru budowlanego uznali, że naruszona przez pożar konstrukcja żurawia stwarza niebezpieczeństwo. W związku z tym podjęto decyzję o ewakuacji 40 mieszkańców pobliskich budynków. „Konstrukcja dźwigu została naruszona przez pożar. Podjęto decyzję o ewakuacji 40 mieszkańców pobliskich budynków. Pracownicy Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa organizują transporty i noclegi dla tych osób” – poinformował nas Paweł Chmura z Komendy Stołecznej Policji.

Okoliczności pożaru będą wyjaśniane po zakończeniu wszystkich czynności. Wstępnie wskazuje się, że do zapalenia mogło dojść w związku z pracami wykonywanymi na parterze budynku.

Wspólnie budujmy niezależne media!

Każdy, nawet najmniejszy wkład finansowy, pozwala nam na rozwój oraz podnoszenie jakości naszych materiałów. Dziękujemy!

Podobne artykuły