Reprezentacja Polski siatkarzy wróciła w niedzielę, 27 września, do kraju po zdobyciu złotego medalu mistrzostw Europy. Samolot z Biało-Czerwonymi wylądował o godz. 12:59 na Lotnisku Chopina w Warszawie, gdzie na zawodników czekały tłumy kibiców.
Polscy siatkarze przylecieli z Mediolanu regularnym rejsem PLL LOT LO318. Maszyna wystartowała z lotniska Mediolan-Malpensa, a jej lot otrzymał specjalny znak wywoławczy LOTGOLD, nawiązujący do zdobytego przez reprezentację złotego medalu. W szczytowym momencie trasę samolotu w serwisie Flightradar24 śledziło blisko 6 tys. osób.
Kibice zgromadzeni na Lotnisku Chopina mieli ze sobą biało-czerwone flagi, szaliki i zdjęcia zawodników. Śpiewali również przyśpiewki znane z meczów reprezentacji. Część osób oczekiwała na pojawienie się siatkarzy przez ponad dwie godziny.
Zawodnicy pojawili się przed oczekującymi kibicami po blisko 40 minutach od lądowania. Przywitały ich okrzyki „dziękujemy” oraz odśpiewane „sto lat”. Jako pierwszy wyszedł Aleksander Śliwka, który niósł puchar za mistrzostwo Europy. Następnie pojawili się trener Nikola Grbić i pozostali reprezentanci z medalami. Siatkarze zatrzymywali się, by rozdawać autografy i robić zdjęcia z kibicami.
Po powitaniu zawodnicy i członkowie sztabu mieli udać się do położonego przy terminalu hotelu Courtyard by Marriott, gdzie zaplanowano briefing prasowy podsumowujący mistrzostwa Europy oraz sezon reprezentacyjny.
Biało-Czerwoni zdobyli złoty medal dzień wcześniej w Mediolanie. W finale pokonali Francję 3:1 – 31:29, 25:19, 20:25 i 25:16 – i obronili tytuł mistrzów Europy zdobyty podczas poprzedniej edycji turnieju. Zwycięstwo zapewniło reprezentacji Polski także bezpośrednią kwalifikację na igrzyska olimpijskie w Los Angeles w 2028 roku.


