Śmierć 46-latka w trakcie interwencji policji. Sprawę bada prokuratura

Sowa
Sowahttp://miejskireporter.pl
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci 46-letniego mężczyzny, który zmarł po interwencji policji w Płocku. Do zdarzenia doszło w sobotę, 30 maja 2026 roku, około godziny 4:00 przy ulicy Czwartaków. Śledztwo prowadzone jest w kierunku przekroczenia uprawnień oraz nieumyślnego spowodowania śmierci. Na obecnym etapie nikt nie usłyszał zarzutów.

Jak wynika z oficjalnego komunikatu prokuratury, w sobotę nad ranem oficer dyżurny płockiej policji otrzymał zgłoszenia dotyczące nagiego, krwawiącego mężczyzny przebywającego przy ulicy Czwartaków w Płocku. Z relacji przekazanych służbom wynikało, że mężczyzna miał leżeć na przystanku, wić się, a następnie biegać w rejonie marketu budowlanego i krzyczeć.

Na miejsce skierowano patrol policji. Funkcjonariusze zastali na ulicy leżącego, nagiego mężczyznę, który zachowywał się irracjonalnie i nie wykonywał poleceń. Po chwili stał się agresywny. Według prokuratury jego zachowanie mogło wskazywać na działanie substancji psychoaktywnych.

Jak przekazał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku prokurator Bartosz Maliszewski: „Funkcjonariusze założyli mężczyźnie kajdanki na ręce trzymane z tyłu. W oczekiwaniu na przyjazd załogi pogotowia ratunkowego mężczyzna leżał na chodniku, lecz nie reagował na polecenia Policji i próbował się oswobodzić”.

Na miejsce skierowano także kolejny patrol policji, który miał udzielić wsparcia interweniującym funkcjonariuszom. W trakcie oczekiwania na przyjazd ratowników medycznych stan mężczyzny nagle się pogorszył.

„W pewnym momencie przestał oddychać. Policjanci zdjęli mu kajdanki i podjęli natychmiastową resuscytację, która kontynuowana była przez ratowników medycznych przybyłych na miejsce. Pomimo podjętej reanimacji jego życia nie udało się uratować” – poinformował prokurator Bartosz Maliszewski.

Na miejscu wykonano pierwsze czynności śledztwa pod nadzorem prokuratora. Zwłoki 46-letniego mężczyzny zabezpieczono do sądowo-lekarskiej sekcji zwłok. Po ustaleniu jego tożsamości kolejny prokurator wraz z funkcjonariuszami policji przeprowadził oględziny mieszkania zmarłego.

W lokalu ujawniono środki odurzające wstępnie określone jako marihuana, gotówkę oraz farmaceutyki, które prawdopodobnie były sterydami anabolicznymi.

Prokuratura zabezpieczyła materiał mający znaczenie dla dalszego postępowania. Jak wynika z komunikatu, interwencja została nagrana przez kamery nasobne policjantów. Zabezpieczono także zapisy z monitoringu miejskiego. W sprawie przesłuchano już kilku świadków.

Do sprawy powołano biegłego z zakresu medycyny sądowej, który ma przeprowadzić oględziny i otwarcie zwłok. Prokuratura wskazuje, że zakres badań będzie szeroki.

„W postanowieniu zakreślono szeroki panel diagnostyczny. Zostaną pobrane wycinki narządów i preparaty celem przeprowadzenia szczegółowych badań fizykochemicznych, toksykologicznych i histopatologicznych” – przekazał rzecznik płockiej prokuratury.

Czynności mają ustalić przyczynę i mechanizm zgonu 46-latka. Prokurator wykonuje czynności procesowe osobiście. Część z nich może zostać zlecona Biuru Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji.

Śledztwo prowadzone jest w kierunku czynów z art. 231 kodeksu karnego oraz art. 155 kodeksu karnego, czyli przekroczenia uprawnień i nieumyślnego spowodowania śmierci. Postępowanie jest na etapie in rem, co oznacza, że toczy się w sprawie, a nie przeciwko konkretnej osobie. Na obecnym etapie nikt nie usłyszał zarzutów.

Wspólnie budujmy niezależne media!

Każdy, nawet najmniejszy wkład finansowy, pozwala nam na rozwój oraz podnoszenie jakości naszych materiałów. Dziękujemy!

Podobne artykuły