Śledczy ustalają szczegółowy przebieg tragicznego wypadku, do którego doszło w poniedziałek, 24 sierpnia, na drodze krajowej nr 92 w Kałuszynie. Na oznakowanym przejściu dla pieszych zginęła 16-letnia dziewczyna. Nastolatkę najpierw potrąciła Skoda, a następnie na leżącą na jezdni 16-latkę najechało BMW. Kierowcy zostali już przesłuchani. Ich relacje wskazują, że na przebieg tragedii mogło złożyć się kilka nieszczęśliwych okoliczności.
Do wypadku doszło około godziny 17:58 na ulicy Warszawskiej w Kałuszynie w powiecie mińskim. To odcinek drogi krajowej nr 92. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 16-letnia dziewczyna weszła na oznakowane przejście dla pieszych. Wtedy została potrącona przez Skodę kierowaną przez 46-letniego mężczyznę. Chwilę później na nastolatkę najechało BMW prowadzone przez 28-letnią kobietę. Obrażenia dziewczyny okazały się śmiertelne.
Pojawiają się teraz nowe informacje dotyczące tego, co mogło wydarzyć się w ostatnich sekundach przed tragedią. Według ustaleń przekazanych przez prokuraturę ślady zabezpieczone na miejscu mają wskazywać, że Skoda uderzyła nastolatkę prawą częścią pojazdu. Dziewczyna znalazła się na masce, a następnie spadła na jezdnię. Kierowca Skody miał odbić samochodem w lewo, próbując uniknąć przejechania pieszej. Jadące za nim BMW najechało jednak na leżącą na jezdni 16-latkę.

















Oboje kierujący zostali przesłuchani. 46-letni kierowca Skody miał zeznać, że poruszał się z prędkością około 50 km/h i jechał za samochodem ciężarowym. Według jego relacji nastolatka miała pojawić się w polu widzenia zza ciężarówki, przez co czasu na reakcję było bardzo mało. To jednak jedna z okoliczności, które muszą zostać jeszcze szczegółowo zweryfikowane przez śledczych i biegłego.
Swoje wyjaśnienia złożyła również 28-letnia kierująca BMW. Kobieta miała wskazywać na trudne warunki związane z nisko położonym słońcem, które mogło ograniczać widoczność. Według jej relacji nie zauważyła w odpowiednim momencie leżącej na jezdni dziewczyny.
Na tym etapie postępowania prokuratura nie przesądza jednak, kto i w jakim stopniu przyczynił się do wypadku. Oboje kierujący byli trzeźwi i posiadali wymagane uprawnienia. Jak dotąd nikomu nie przedstawiono zarzutów.

Kluczowe dla dalszego postępowania będą wyniki sekcji zwłok 16-latki oraz opinia biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków i ruchu drogowego. Specjalista będzie musiał przeanalizować m.in. ślady pozostawione na jezdni i pojazdach, ich uszkodzenia, prędkość samochodów, wzajemne położenie uczestników oraz możliwości reakcji kierowców. Śledczy mają również analizować zabezpieczony materiał dowodowy i telefony.
Dopiero po przeprowadzeniu tych czynności możliwe będzie dokładne odtworzenie sekunda po sekundzie przebiegu tragicznego zdarzenia i ustalenie odpowiedzialności poszczególnych uczestników.
Wypadek na DK92 pokazuje, jak w ciągu zaledwie kilku sekund splot kilku okoliczności może doprowadzić do tragedii. Oznakowane przejście dla pieszych, samochód ciężarowy mogący ograniczać widoczność, niewielki odstęp pomiędzy kolejnymi pojazdami oraz nisko położone słońce – wszystkie te elementy będą teraz szczegółowo analizowane przez śledczych.
Na miejscu tragedii przez kilka godzin pracowała policja pod nadzorem prokuratora. Służby zabezpieczyły ślady i wykonały dokumentację, która będzie podstawą dalszego postępowania. Dokładna przyczyna oraz okoliczności śmierci 16-letniej dziewczyny pozostają przedmiotem śledztwa.


