Na warszawskim Bródnie doszło do tragicznego zdarzenia z udziałem małego dziecka. W piątek, 29 maja, przed godziną 20:00 chłopiec wypadł z balkonu na 10. piętrze bloku przy ulicy Wysockiego. Życia dziecka nie udało się uratować.
Do zdarzenia doszło wieczorem na terenie warszawskiego Bródna. Według pierwszych informacji, do których dotarliśmy, niespełna dwuletni chłopiec miał wypaść z balkonu mieszkania znajdującego się na 10. piętrze budynku przy ulicy Wysockiego.






Z ustaleń wynika, że w chwili tragedii dziecko znajdowało się pod opieką matki. Kobieta miała na chwilę stracić chłopca z oczu wewnątrz mieszkania. W tym czasie doszło do upadku z balkonu. Na miejsce natychmiast skierowano służby. Działania ratownicze prowadziły dwa zespoły ratownictwa medycznego. Przy bloku pracowało również kilka załóg policji. Mimo podjętych działań życia dziecka nie udało się uratować.






Według relacji sąsiadów mieszkanie zajmowała obywatelka Ukrainy. Osoby mieszkające w pobliżu mówiły, że kobieta opiekowała się dziećmi. „Dobra kobieta, dziećmi się zajmowała” – twierdzili sąsiedzi. Policjanci ustalili, że kobieta, pod której opieką był chłopiec w chwili zdarzenia, była trzeźwa. Na miejscu funkcjonariusze prowadzili czynności pod nadzorem prokuratury. Ich celem jest dokładne odtworzenie przebiegu tragedii i ustalenie wszystkich okoliczności zdarzenia.






Ze względu na charakter sprawy oraz śmierć małego dziecka służby prowadzą dalsze czynności procesowe. Na tym etapie nie przekazano dodatkowych informacji dotyczących szczegółowego przebiegu zdarzenia.


