W piątek 26 czerwca około godziny 15:00 na Moście Gdańskim w Warszawie interweniowały służby po zgłoszeniu dotyczącym grupy osób przebywających na filarach przeprawy. Osoby te, mimo obowiązujących zakazów, chodziły po betonowych podstawach mostu. Na miejscu działania prowadziła Straż Ochrony Kolei, policja rzeczna oraz policjanci z komisariatu kolejowego.
Do interwencji doszło w rejonie Mostu Gdańskiego. Zgłoszenie dotyczyło grupy osób, które weszły na elementy infrastruktury mostowej i poruszały się po betonowych podstawach znajdujących się przy przeprawie. Takie miejsca nie są przeznaczone do przebywania osób postronnych, a wejście na nie może stwarzać bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia.

Na miejscu pojawili się funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei, którzy ujęli osoby przebywające na filarach. Działania zabezpieczali również funkcjonariusze policji rzecznej. Ich obecność była konieczna ze względu na ryzyko upadku do Wisły. Policjanci znajdowali się pod mostem, aby w razie zagrożenia móc szybko podjąć działania ratunkowe.
Dalsze czynności wobec ujętych osób prowadzili policjanci z komisariatu kolejowego. Z uzyskanych informacji wynika, że osoby dorosłe z tej grupy zostały ukarane mandatami karnymi w wysokości 500 złotych. W przypadku osoby nieletniej na miejsce wezwano rodziców.
Chodzenie po elementach konstrukcyjnych mostu wiąże się z dużym ryzykiem. Betonowe podstawy, filary i inne elementy infrastruktury nie są miejscem do spacerów ani przebywania. Wystarczy utrata równowagi, poślizgnięcie lub chwila nieuwagi, aby doszło do upadku do rzeki.
Sytuacja jest szczególnie niebezpieczna w kontekście ostatnich wydarzeń nad Wisłą. W niedzielę 21 czerwca w rejonie Mostu Gdańskiego do rzeki weszło dwóch chłopców. Tylko jeden z nich wydostał się na brzeg. Drugi zniknął pod powierzchnią wody, a na miejscu prowadzono działania poszukiwawcze z udziałem służb.
Wisła, mimo pozornie spokojnego nurtu przy brzegu, pozostaje rzeką niebezpieczną. Przebywanie w miejscach objętych zakazem, wchodzenie na elementy mostów oraz lekceważenie zabezpieczeń może w krótkim czasie doprowadzić do sytuacji wymagającej interwencji ratowników.


