Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga-Północ prowadzi dochodzenie dotyczące zdarzenia, do którego doszło 18 sierpnia w jednym ze żłobków na warszawskim Targówku. 35-letnia opiekunka usłyszała zarzuty nieumyślnego narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz nieumyślnego spowodowania obrażeń. Kobieta nie przyznała się do zarzucanych jej czynów.
Sprawa dotyczy małoletniej dziewczynki, która podczas pobytu w placówce opiekuńczej doznała obrażeń w rejonie głowy. Dziecko wymagało hospitalizacji. W środę, 19 sierpnia, matka dziewczynki złożyła oficjalne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Prokuratura wszczęła dochodzenie, a policjanci rozpoczęli zabezpieczanie materiału dowodowego. W żłobku zabezpieczono między innymi rejestrator monitoringu, który został przekazany biegłemu z zakresu teleinformatyki. Funkcjonariusze przeprowadzili również szczegółowe oględziny miejsca zdarzenia oraz zabezpieczyli dokumentację dotyczącą funkcjonowania placówki i zatrudnionych w niej osób.
W charakterze świadków przesłuchano dyrektorkę oraz pracowników żłobka. Po uzyskaniu dokumentacji medycznej dziewczynki powołany został także biegły lekarz, którego zadaniem było określenie charakteru odniesionych przez dziecko obrażeń.
– „Zgodnie z treścią opinii obrażenia te zostały zakwalifikowane jako naruszające czynności narządu ciała małoletniej pokrzywdzonej na okres powyżej 7 dni” – przekazała Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie, prokurator Marzena Kiełek-Łopińska.
W związku ze zdarzeniem zainicjowana została również kontrola żłobka prowadzona przez uprawnione organy nadzoru z ramienia Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy. Jej celem jest sprawdzenie prawidłowości działania placówki, panujących w niej warunków oraz jakości świadczonych usług.
W celu zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania policjanci zatrzymali 35-letnią pracownicę żłobka. Zebrany materiał dowodowy pozwolił następnie prokuratorowi na przedstawienie jej dwóch zarzutów.
Pierwszy dotyczy nieumyślnego narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez osobę, na której ciąży obowiązek opieki – z art. 160 § 3 w związku z § 2 Kodeksu karnego. Drugi zarzut, z art. 157 § 3 w związku z § 1 Kodeksu karnego, dotyczy nieumyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu skutkującego naruszeniem czynności narządu ciała na okres powyżej siedmiu dni.
35-latka została przesłuchana w charakterze podejrzanej. Nie przyznała się do popełnienia zarzucanych jej czynów.
– „Podejrzana nie przyznała się do popełnienia zarzucanych jej czynów i złożyła wyjaśnienia, w których opisała w sposób obszerny przebieg zdarzenia” – poinformowała prokurator Marzena Kiełek-Łopińska.
Prokurator nadzorujący postępowanie zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanej dozoru Policji. Kobieta otrzymała także zakaz bezpośredniego i pośredniego kontaktowania się z rodzicami pokrzywdzonej dziewczynki, a także ze świadkami w sprawie oraz innymi pracownikami żłobka.
Postępowanie jest w toku. Czyny zarzucane 35-letniej opiekunce są zagrożone karą do roku pozbawienia wolności.


