Do naszej redakcji zgłosił się sfrustrowany czytelnik, zwracając uwagę na wysokie opłaty parkingowe pod Szpitalem Bielańskim przy ulicy Cegłowskiej. Kontrowersje budzi stawka wynosząca 8 zł za każdą rozpoczętą godzinę oraz brak ulg dla osób z niepełnosprawnościami. Przeanalizowaliśmy dokumentację przetargową szpitala – wynika z niej, że teren został wydzierżawiony prywatnemu operatorowi na pięć lat.
Mieszkańcy odwiedzający placówkę medyczną przy ulicy Cegłowskiej 80 wskazują na rosnące koszty wizyt lekarskich wynikające bezpośrednio ze stawek za postój. Jak zauważa czytelnik, Szpital Bielański to placówka publiczna, do której pacjenci nie przyjeżdżają w celach rekreacyjnych czy komercyjnych. Oburzony mężczyzna dopytuje, czy osoba jadąca do szpitala na badanie, konsultację, rehabilitację albo odwiedzająca ciężko chorego członka rodziny ma być traktowana jak klient luksusowego parkingu w centrum miasta.

Zgodnie z informacją podaną na tablicy przed wjazdem opłata za każdą rozpoczętą godzinę wynosi 8 zł. W praktyce spędzenie na terenie szpitala tylko godziny graniczy z cudem, przez co wizyta w placówce wiąże się ze sporym wydatkiem.
Szczególne oburzenie czytelnika wzbudził zapis w regulaminie, według którego opłata dotyczy w pełnej wysokości również osób z niepełnosprawnościami posiadających kartę parkingową, mimo, że tych miejsc jest jedynie 7 (sam zarząd szpitala ma dla siebie 8). Choć Szpital Bielański jest placówką miejską, sam parking został przekazany prywatnemu inwestorowi. Oznacza to, że nie obowiązują na nim ogólnomiejskie zasady Strefy Płatnego Parkowania, a placówka stosuje własne reguły – narzucając operatorowi stawkę i pozbawiając ulg i zwolnień z opłat m.in. osoby z niepełnosprawnościami.


