Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce poinformowała o postępach w sprawie oszustwa telefonicznego, w którym 94-letnia mieszkanka miasta straciła 30 tys. zł, przekazując gotówkę nieznajomemu mężczyźnie podającemu się za „zaufanego adwokata”.
Z komunikatu wynika, że sprawa toczy się „pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Ostrołęce”, a dochodzenie prowadzi Komenda Miejska Policji w Ostrołęce. Jak przekazała rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce Elżbieta Edyta Łukasiewicz: „Pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Ostrołęce, Komenda Miejska Policji w Ostrołęce prowadzi dochodzenie dotyczące doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 30.000zł. Pokrzywdzoną jest kobieta w wieku 94 lat.”
Według ustaleń opisanych w komunikacie do seniorki zadzwoniła osoba podająca się za synową. W rozmowie przekazano historię, że syn 94-latki potrącił kobietę w ciąży na przejściu dla pieszych, a „jedynym sposobem” uniknięcia natychmiastowego więzienia ma być wpłata pieniędzy na rzekomą „kaucję”. Gotówkę miał odebrać „zaufany adwokat”. Seniorka uwierzyła w przedstawioną wersję wydarzeń i 19 stycznia 2026 r. przekazała 30 tys. zł nieznanemu mężczyźnie.
Mazowiecka policja informowała wcześniej, że tego samego dnia dyżurny ostrołęckiej komendy otrzymał kilka sygnałów o próbach oszustw „metodą na wnuczka” na terenie miasta i powiatu, a część seniorów nie dała się oszukać. W jednym przypadku doszło jednak do przekazania pieniędzy mężczyźnie, który przyszedł do mieszkania 94-latki podając się za adwokata.
W komunikacie prokuratury wskazano, że czynności procesowe doprowadziły do zatrzymania dwóch podejrzanych. Rzeczniczka prokuratury przekazała: „Czynności podjęte w sprawie pozwoliły na zatrzymanie dwóch podejrzanych w niniejszej sprawie.” Ustalono też role obu mężczyzn – jeden miał być kierowcą pojazdu, drugi odebrać pieniądze od pokrzywdzonej, a obu przedstawiono zarzut doprowadzenia – wspólnie i w porozumieniu – do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na kwotę 30 tys. zł.
Wobec podejrzanego, który odebrał gotówkę, sąd zastosował tymczasowy areszt na trzy miesiące. Jak przekazała Elżbieta Edyta Łukasiewicz: „Sąd Rejonowy w Ostrołęce zastosował tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy wobec podejrzanego, który odebrał pieniądze od pokrzywdzonej.” W komunikacie wskazano jako podstawy m.in. obawę matactwa procesowego, obawę ukrycia się oraz grożącą surową karę. Wobec drugiego podejrzanego prokurator zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze, w tym m.in. poręczenie majątkowe, zakaz opuszczania kraju i dozór policji.
Za zarzucane czyny – według prokuratury – grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce ponowiła też apel o ostrożność w razie telefonów od osób podających się za bliskich lub za funkcjonariuszy. W komunikacie podkreślono wprost: „Żaden prawdziwy policjant czy funkcjonariusz innych służb nie ma prawa żądać od nas wydania pieniędzy.”



