Trwa duża akcja gaśnicza w Puszczy Solskiej. Według informacji przekazanych redakcji ogień objął już około 500 hektarów lasu, a pożar wciąż nie został opanowany. Na miejscu pracują duże siły straży pożarnej – ponad 100 zastępów, samoloty gaśnicze Dromader oraz śmigłowce wykorzystywane do zrzutów wody.
Do działań skierowano strażaków z wielu powiatów i województw. Akcja prowadzona jest zarówno z ziemi, jak i z powietrza. Użycie samolotów oraz śmigłowców jest konieczne ze względu na skalę pożaru i trudny dostęp do części objętego ogniem terenu. Puszcza Solska to duży kompleks leśny położony w południowej części województwa lubelskiego, obejmujący przede wszystkim bory sosnowe i tereny o wysokiej wartości przyrodniczej.
Strażaków działających na miejscu wspierają również siły z Warszawy. W akcji biorą udział strażacy ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wysokościowego z JRG 7. Zgodnie z informacjami Komendy Miejskiej PSP m.st. Warszawy, JRG 7 specjalizuje się w ratownictwie wysokościowym, a grupa „Warszawa 7” działa przy tej jednostce i jest przygotowana do prowadzenia działań w miejscach trudno dostępnych.









“Pożar lasów w powiecie biłgorajskim. We wtorek 5 maja, w godzinach popołudniowych wybuchł pożar na terenie Puszczy Solskiej – obszaru cennego przyrodniczo, obejmującego m.in. rezerwaty, parki krajobrazowe oraz tereny Natura 2000.
Sytuacja jest bardzo trudna – gęste zadymienie obejmuje rozległy teren, a zmienny wiatr i unoszący się dym znacząco utrudniają działania gaśnicze, w tym pracę śmigłowców.
W akcję zaangażowani są strażacy z JRG nr 7 Komendy Miejskiej PSP m.st. Warszawy, którzy wspierają działania na miejscu zdarzenia. Na chwilę obecną na miejscu jest 6 strażaków obsługujących dwa śmigłowce, a kolejne 6 osób dotarło na miejsce samochodem MAN (bus) wraz ze zbiornikami typu Bambi Bucket” – informuje Komenda Miejska PSP m.st. Warszawy.
Warszawscy strażacy współpracują ze śmigłowcami prowadzącymi działania gaśnicze z powietrza. Tego typu wsparcie jest szczególnie istotne przy pożarach obejmujących duże kompleksy leśne, gdzie szybkie dotarcie do zarzewi ognia z poziomu ziemi może być utrudnione.
Do akcji skierowano sześć samolotów dromaderów i sześć śmigłowców gaśniczych zadysponowanych przez leśników z Lasów Państwowych oraz dwa black howki z policji i straży.
W działania zaangażowany był także warszawski samolot Dromader. Niestety maszyna, która brała udział w akcji, rozbiła się wczoraj. Pilot zginął na miejscu. Samoloty tego typu są wykorzystywane przy pożarach lasów do zrzutów wody na teren objęty ogniem, zwłaszcza tam, gdzie konieczne jest szybkie ograniczenie rozprzestrzeniania się pożaru.
Do Puszczy Solskiej z Warszawy jedzie również pluton logistyczny „Baza”. W jego skład wchodzą strażacy z JRG 17.
Zadaniem plutonu logistycznego jest wsparcie długotrwałych działań ratowniczo-gaśniczych. Przy pożarach o tak dużej skali konieczne jest zabezpieczenie zaplecza dla strażaków, sprzętu, zaopatrzenia oraz organizacji pracy służb przez wiele godzin lub dni.
Na miejscu wciąż trwa walka z ogniem. Według informacji z akcji pożar nie został opanowany, a służby kontynuują działania mające na celu zatrzymanie rozprzestrzeniania się ognia i ochronę kolejnych fragmentów kompleksu leśnego.
Do tej pory poszkodowanych zostało dwóch strażaków, którzy podtruli się dymem.


