Ucieczka przed policją zakończona śmiertelnym wypadkiem. 21-latek rozbił się na drzewach i ogrodzeniu. Miał sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów

Bocian
Bocian
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

W środę 28 stycznia 2026 roku o godzinie 17:40 policjanci Wydziału Ruchu Drogowego w Żyrardowie podjęli próbę zatrzymania do kontroli 21-letniego kierowcy osobowego Seata. Mężczyzna nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe, rozpoczął ucieczkę, a po około 12-kilometrowym pościgu jego auto rozbiło się w miejscowości Drybus w powiecie grodziskim – kierowca zmarł mimo podjętej reanimacji.

Jak przekazała żyrardowska policja, funkcjonariusze z oznakowanego patrolu zauważyli na jednej z ulic Żyrardowa kierowcę Seata, który na widok radiowozu zaczął przyspieszać. W związku z tym policjanci zdecydowali o przeprowadzeniu kontroli drogowej.

Do zatrzymania użyto sygnałów świetlnych oraz dźwiękowych, jednak kierujący nie zastosował się do poleceń. Kontynuował jazdę, unikając kontroli. W trakcie ucieczki miał popełnić szereg wykroczeń, m.in. stwarzać zagrożenie dla innych uczestników ruchu, wymuszać pierwszeństwo, nieprawidłowo wykonywać manewr wyprzedzania oraz nie ustąpić pierwszeństwa pieszemu.

Pościg trwał około 12 kilometrów. Zakończył się w miejscowości Drybus (powiat grodziski), gdzie policjanci zauważyli rozbity samochód. Według wstępnych ustaleń kierowca stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewa oraz ogrodzenie jednej z posesji. Gdy funkcjonariusze dobiegli do auta, w środku nikogo nie było. 21-latka znaleziono obok pojazdu – nie wykazywał funkcji życiowych.

Policjanci rozpoczęli udzielanie pierwszej pomocy, w tym resuscytację krążeniowo-oddechową, i wezwali pozostałe służby: straż pożarną oraz zespół ratownictwa medycznego. Przybyli na miejsce ratownicy stwierdzili zgon 21-letniego mieszkańca Żyrardowa.

Jak ustalono, mężczyzna miał sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, obowiązujący – według informacji policji – do 12 grudnia 2026 roku.

Jak dodaje nasz reporter do wypadku doszło w terenie zabudowanym, gdzie ograniczenie prędkości do 50 km/h. Uderzenie było na tyle silne, że z auta wypadł silnik, który znalazł się kilkanaście metrów dalej.

Czynności na miejscu wypadku prowadzili policjanci pod nadzorem prokuratora. Na czas działań służb droga była zablokowana.

W polskich przepisach niezatrzymanie się do kontroli drogowej pomimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych wydawanych z radiowozu może stanowić przestępstwo. Z kolei prowadzenie pojazdu wbrew orzeczonemu zakazowi sądowemu również jest czynem zabronionym, kwalifikowanym jako niestosowanie się do orzeczonych środków karnych.

Wspólnie budujmy niezależne media!

Każdy, nawet najmniejszy wkład finansowy, pozwala nam na rozwój oraz podnoszenie jakości naszych materiałów. Dziękujemy!

Podobne artykuły