Tragiczny pożar przy ulicy Migdałowej na warszawskim Ursynowie zakończył się śmiercią czterech osób. Piąta osoba w stanie krytycznym została przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Warszawie.
Do zdarzenia doszło około godziny 14:15. Ze wstępnych ustaleń wynika, że ogień pojawił się wewnątrz remontowanej strzelnicy skąd przeniósł się na busa zaparkowanego w pobliżu budynku biurowego przy ulicy Migdałowej. Pożar bardzo szybko się rozprzestrzenił i objął pobliski kontener na śmieci.
Jeszcze przed przybyciem służb z budynku zdołały ewakuować się dwie osoby. Kolejne cztery osoby z jednego z pomieszczeń ewakuowali strażacy. Mimo natychmiastowej akcji ratunkowej bilans zdarzenia okazał się tragiczny. Cztery osoby zginęły na miejscu w wyniku odniesionych obrażeń. Piąty poszkodowany został w stanie krytycznym przetransportowany do szpitala drogą lotniczą. Szósty poszkodowany trafił do szpitala drogą kołową.












Na miejscu prowadzona jest rozbudowana akcja służb. W działaniach bierze udział pięć zastępów straży pożarnej, zastępca komendanta PSP w Warszawie, grupa operacyjna miasta oraz grupa operacyjna Komendy Wojewódzkiej PSP w Warszawie. Zadysponowano również około osiem zespołów ratownictwa medycznego oraz załogę śmigłowca LPR „Ratownik12”.
Teren wokół miejsca pożaru został odgrodzony przez policję. Po zakończeniu działań ratowniczo-gaśniczych dalsze czynności będą prowadzone pod nadzorem prokuratora. Na tym etapie nie są jeszcze znane dokładne przyczyny ani okoliczności wybuchu pożaru. Śledczy będą ustalać, w jaki sposób ogień pojawił się w busie i dlaczego rozprzestrzenił się na sąsiednie elementy zabudowy.















Skala zaangażowanych sił i środków pokazuje, że służby potraktowały zdarzenie jako jedno z najpoważniejszych pożarowych zdarzeń w ostatnim czasie w Warszawie. Kluczowe dla śledztwa będą oględziny miejsca zdarzenia, zabezpieczenie śladów oraz ustalenie tożsamości wszystkich ofiar i poszkodowanych.


