Zderzenie aut we Włochach szybko zamieniło się w policyjną zagadkę

Sowa
Sowahttp://miejskireporter.pl
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

Na skrzyżowaniu ulic Bakalarskiej, Lechickiej i Alei Krakowskiej doszło w niedzielę 22 marca tuż po godzinie 18 do zderzenia dwóch samochodów osobowych – Volvo i Peugeota. Z pierwszych ustaleń wynika, że kierujący Volvo podczas zawracania wymusił pierwszeństwo na kierowcy Peugeota.

Początkowo wszystko wskazywało na kolizję. W zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń, dlatego sprawa od początku była traktowana jako niegroźne zderzenie dwóch aut. Dwa pasy ruchu Aleją Krakowską w kierunku Raszyna były zablokowane, co utrudniało przejazd w kierunku wyjazdowym z Warszawy. Sytuacja szybko jednak się skomplikowała.

Według wstępnych ustaleń kierujący Volvo, obywatel Litwy, nie poczuwał się do odpowiedzialności za spowodowanie zdarzenia, mimo że to właśnie podczas wykonywania manewru zawracania miał wymusić pierwszeństwo. Mężczyzna zażądał wezwania patrolu policji. Gdy czas mijał, a funkcjonariusze wciąż nie dotarli na miejsce, sytuacja przy skrzyżowaniu zaczęła się zmieniać.

W pewnym momencie na miejscu pozostał już tylko kierujący Volvo. Kierowca Peugeota, obywatel Tadżykistanu, oddalił się, porzucając samochód. Kiedy na miejsce przyjechali policjanci skierowani do obsługi zdarzenia, zastali jedynie jednego z kierowców uczestniczących w kolizji pojazdów. Brak było kierowcy Peugeota.

Po pewnym czasie mężczyzna został odnaleziony na terenie powiatu pruszkowskiego, w Raszynie. Został przywieziony na miejsce przez tamtejszy patrol policji. To jednak nie zakończyło interwencji.

Podczas sprawdzania danych pojazdu w policyjnych systemach okazało się, że na Peugeocie znajdowały się tablice rejestracyjne przypisane do Fiata. Ta okoliczność sprawiła, że pozornie zwykła kolizja przerodziła się w sprawę wymagającą dalszych, szczegółowych czynności.

Dalsze postępowanie w tej sprawie prowadzi policja. Funkcjonariusze będą wyjaśniać nie tylko dokładny przebieg samego zderzenia i odpowiedzialność za jego spowodowanie, ale również okoliczności związane z oddaleniem się jednego z kierowców oraz nieprawidłowościami dotyczącymi tablic rejestracyjnych znajdujących się na Peugeocie.

Wspólnie budujmy niezależne media!

Każdy, nawet najmniejszy wkład finansowy, pozwala nam na rozwój oraz podnoszenie jakości naszych materiałów. Dziękujemy!

Podobne artykuły