Pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych protestują dziś w centrum Warszawy. Pikieta została zaplanowana na poniedziałek, 27 kwietnia 2026 roku, w godzinach 11:00–13:00 przed Ministerstwem Finansów przy ul. Świętokrzyskiej 12. Związkowcy domagają się wyższych wynagrodzeń, dostosowania zatrudnienia do liczby zadań oraz systemowego rozwiązania problemu finansowania instytucji.
Dzisiejszy protest pracowników ZUS w Warszawie jest kolejnym etapem sporu płacowego prowadzonego przez organizacje związkowe działające w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Jak wskazuje Forum Związków Zawodowych, w pikiecie mają uczestniczyć pracownicy ZUS z różnych jednostek – oddziałów, inspektoratów i biur terenowych. Organizatorzy określają protest jako wspólne wystąpienie w sprawie „godności i sprawiedliwych płac”.
Główne postulaty strony społecznej dotyczą realnego wzrostu płac zasadniczych dla wszystkich pracowników, ograniczenia przeciążenia obowiązkami oraz dostosowania liczby etatów do zadań nakładanych na ZUS. Związkowcy wskazują również na potrzebę zmian systemowych, które miałyby rozwiązać problem niedofinansowania instytucji przez resort finansów.
Jednym z głównych postulatów jest podwyżka wynagrodzenia zasadniczego o około 1200 zł brutto na etat. Związkowcy tłumaczą, że powodem protestu są niskie płace, rosnąca liczba obowiązków i brak porozumienia w rozmowach płacowych z pracodawcą.
Tłem dzisiejszej pikiety jest protest okupacyjny w centrali ZUS w Warszawie. Rozpoczął się on na początku kwietnia w budynku przy ul. Szamockiej, gdzie przedstawiciele kilkunastu organizacji związkowych domagali się rozmów z udziałem przedstawicieli resortu finansów. Pracownicy wskazywali wtedy nie tylko na kwestie wynagrodzeń, ale także na nadgodziny, stres i zwiększającą się liczbę zadań.
Protest ma charakter ogólnopolski. Wcześniej akcje solidarnościowe odbywały się przed placówkami ZUS w różnych częściach kraju. Pracownicy wychodzili przed budynki między innymi w Drawsku Pomorskim, Płocku, Sanoku, Bielsku-Białej i Oławie, wspierając protestujących w Warszawie.
Spór dotyczy także propozycji podwyżek przedstawianych w rozmowach z pracodawcą. Pracownicy domagają się 1200 zł na etat, a po wcześniejszych rozmowach ze strony rządowej, pojawiały się propozycje na poziomie 180–200 zł wzrostu wynagrodzenia zasadniczego. Strona związkowa uznała je za niewystarczające.
Pracownicy ZUS argumentują, że Zakład realizuje kolejne zadania związane z obsługą obywateli, świadczeń i programów społecznych, a liczba obowiązków nie idzie w parze ze wzrostem zatrudnienia i finansowania. Według organizatorów pikiety, bez zmian w budżecie i polityce kadrowo-płacowej problem będzie narastał.
Dzisiejsza pikieta przed Ministerstwem Finansów ma być sygnałem skierowanym do rządu i resortu odpowiedzialnego za środki publiczne. Związkowcy chcą, aby sprawa wynagrodzeń w ZUS została potraktowana jako problem systemowy, a nie jednorazowy spór płacowy. Na ten moment nie podano informacji o zawarciu porozumienia kończącego protest.


