W środę, 27 maja, o godzinie 18:07 służby otrzymały zgłoszenie o wypadku z udziałem samochodu osobowego i motocykla na skrzyżowaniu ulic Puławskiej i Olesińskiej w Warszawie. Na miejscu potwierdzono zderzenie BMW z motocyklem marki KTM. Kierująca autem trafiła do szpitala na dalsze badania, natomiast motocyklista oddalił się pieszo z miejsca zdarzenia, pozostawiając swój pojazd.
Do wypadku doszło na ulicy Puławskiej, przy skrzyżowaniu z Olesińską. Po otrzymaniu zgłoszenia na miejsce skierowano straż pożarną, policję oraz dwa zespoły ratownictwa medycznego. Ratownicy potwierdzili, że w zdarzeniu uczestniczyły dwa pojazdy – samochód osobowy marki BMW oraz motocykl KTM. Siła uderzenia była duża. Po zderzeniu BMW miało uderzyć także w barierki oddzielające jezdnię od trawnika. Na miejscu, bezpośrednio po zdarzeniu, zatrzymało się wielu świadków.



Z ich relacji wynikało, że grupa kilku motocykli poruszała się ulicą Puławską od strony centrum. Jeden z motocyklistów, jadący KTM-em, miał wykonywać niebezpieczne manewry między pojazdami, jechać na tylnym kole i znacznie przyspieszać. Świadkowie wskazywali, że jego prędkość mogła przekraczać 100 km/h.



Przed skrzyżowaniem z ulicą Olesińską kierująca BMW chciała skręcić w tę ulicę i łagodnie zmieniła pas na prawy. Wtedy w bok jej samochodu uderzył rozpędzony motocyklista. Po uderzeniu auto zostało zepchnięte na barierki wygrodzeniowe, a motocyklista przeleciał nad pojazdem i upadł na jezdnię.


Pierwszej pomocy próbowali udzielić mu świadkowie zdarzenia. Według relacji z miejsca motocyklista twierdził jednak, że nic mu się nie stało. Po chwili, korzystając z zamieszania, oddalił się pieszo z miejsca wypadku, porzucając motocykl. Kierująca BMW została wstępnie opatrzona przez ratowników medycznych, a następnie przewieziona do szpitala na dalsze badania. Kobieta była trzeźwa.


Dalsze czynności w tej sprawie prowadzi policja. Już pierwsze, szybkie sprawdzenie tablic motocykla może sugerować brak ubezpieczenia OC. Jednak to funkcjonariusze będą ustalać dokładny przebieg zdarzenia, tożsamość motocyklisty oraz ewentualne dalsze braki w formalnościach. W tym celu mają zostać zabezpieczone między innymi nagrania z okolicznych monitoringów.


