W dniu 27 lipca 2026 r. Prokuratura Rejonowa Warszawa – Mokotów w Warszawie umorzyła śledztwo w sprawie zniszczenia w dniu 3 kwietnia 2026 r. w Warszawie przy ul. Rzymowskiego 35 w Warszawie zabytku w postaci wolnostojącego krzyża na terenie parafii św. Maksymiliana Kolbego w Warszawie stanowiącego świadectwo pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski i Mszy Świętej odprawionej w dniu 2 czerwca 1979 r. na placu Zwycięstwa poprzez jego podpalenie, tj. o przestępstwo z art. 108 ust. 1 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k. – wobec stwierdzenia, że czyn nie wyczerpuje znamion czynu zabronionego
W trakcie śledztwa ustalono, że pierwsze informacje o pożarze krzyża zaczęły napływać do Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Warszawie w dniu zdarzenia od godziny 15:23. Po przybyciu na miejsce o godz. 15:31 funkcjonariusze Straży Pożarnej zabezpieczyli miejsce zdarzenia, podali dwa prądy gaśnicze na palącą się konstrukcję krzyża, sprawili drabinę mechaniczną i podali trzeci prąd wody, z jednoczesną rozbiórką konstrukcji i przelewaniem zarzewi wodą. Po lokalizacji pożaru przystąpiono do rozbiórki blachy oraz odeskowania i przelewania pozostałości wraz z jednoczesnym pomiarem kamerą termowizyjną. Po ugaszeniu przystąpiono do rozbiórki luźnych elementów konstrukcji. Przybyłe na miejsce pogotowie energetyczne odłączyło energię elektryczną w obwodzie znajdującym się w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca pożaru. Ponadto, przy użyciu pił do cięcia betonu i stali dokonano nacięcia konstrukcji, a następnie położono ją na terenie zielonym.
Czynności ratownicze Straży Pożarnej zostały zakończone o godzinie 19:21. Tego samego dnia o godzinie 22:30 rozpoczęto oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa w toku, których zabezpieczono fragmenty pogorzeliska. W trakcie czynności procesowych stwierdzono również obecność licznych zniczy, zarówno parafinowych, jak i o zasilaniu bateryjnym i kwiatów. W samym pogorzelisku nie ujawniono instalacji i urządzeń, których działanie mogło zapoczątkować spalanie, a także śladów typowych dla celowego podpalenia. W trakcie oględzin nie stwierdzono śladów rozprzestrzeniania się ognia na okoliczne krzewy i budynki kościelne.
















Miejsce zdarzenia nie było objęte zasięgiem działania monitoringu, jak też nie ujawniono bezpośredniego świadka momentu wybuchu pożaru. W toku postępowania zasięgnięto także opinii biegłych celem ustalenia czy w zabezpieczonym pogorzelisku znajdują się pozostałości substancji łatwopalnych oraz jaka była przyczyna pożaru krzyża na terenie parafii św. Maksymiliana Kolbego w Warszawie. Z opinii z zakresu badań chemicznych wynika, że w pogorzelisku przekazanym do badań nie zidentyfikowano śladów substancji łatwopalnych.
W ocenie biegłego z zakresu pożarnictwa nie jest zaś możliwe określenie miejsca powstania pożaru na podstawie uszkodzeń termicznych zastanych w warunkach czynności oględzin z uwagi na istotne przemieszczenie elementów palnych i blachy, a także fakt wzajemnego oddziaływania spalanych materiałów umieszczonych na niewielkiej przestrzeni podstawy. W miejscu pożaru nie ujawniono śladów wskazujących na wystąpienie stanu awaryjnego instalacji lub urządzeń stanowiących wyposażenie krzyża, a ponadto nie ujawniono śladów typowych dla celowego podpalenia z użyciem substancji łatwopalnych. Biegły nie ujawnił także widocznych śladów rozlanej substancji łatwopalnej, wskazując jednocześnie, że szczelna zabudowa krzyża blachą uniemożliwia szybkie i niezauważalne dla świadków wylanie do wnętrza krzyża substancji palnej, która nie uległaby rozlaniu wokół podstawy i gwałtownemu zapłonowi od płomieni zniczy. Na tej podstawie wykluczono możliwość powstania pożaru na skutek podpalenia z użyciem substancji łatwopalnej.
Z opinii wynika także, że jedynymi inicjatorami zdolnymi do spowodowania zapłonu ujawnionymi w pogorzelisku były znicze. Z uzyskanej w toku postępowania ekspertyzy wynika, że przyczyną powstania pożaru było termiczne oddziaływanie znicza ustawionego w zbyt bliskiej odległości od materiałów palnych, a najbardziej prawdopodobnym jest, iż powstanie zapłonu zostało wywołane przypadkowo przez osobę, która nie miała świadomości istniejącego zagrożenia. Biegły wskazuje przy tym na dwa najbardziej prawdopodobne scenariusze przebiegu wydarzeń. Pierwszy z nich zakłada, że zapalenie mogło nastąpić na skutek bezpośredniego oddziaływania płomienia znicza lub pękniecie szklanego pojemnika znicza w wyniku czego paląca się parafina rozlała się powodując zapłon. Drugą możliwą wersją zdarzeń mógł być zapłon sztucznych kwiatów ustawionych bezpośrednio pod bokiem krzyża, które to następnie przyczyniły się do rozprzestrzenienia się ognia do wnętrza krzyża. Energia cieplna powstała przy spaleniu sztucznych kwiatów lub od samego płomienia znicza – w ocenie biegłego – jest wystarczająca do zapalenia suchych, osłoniętych blachą trapezową desek, które nie były zabezpieczone do stopnia trudno zapalności.
Z uzyskanej opinii wynika również, że pożar powstał u podstawy krzyża przy prawej ścianie, a następnie rozprzestrzeniał się do góry w pustej przestrzeni krzyża, co skutkowało wystąpieniem zjawiska kolumny konwekcyjnej ognia oraz efektu kominowego. Powyższe spowodowało szybki rozwój spalania po drewnianych elementach do góry, gdzie wystąpiła największa temperatura i został najwcześniej zauważony dym i płomienie. Szybki rozwój pożaru od dołu do góry wnętrza krzyża jest zaś typowy dla wysokiej i wąskiej konstrukcji obłożonej od wnętrza materiałem palnym. Samo zdarzenie stworzyło zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób oraz nie stworzyło zagrożenia dla mienia w wielkich rozmiarach.
Postanowienie o umorzeniu nie jest prawomocne przysługuje na nie pokrzywdzonym prawo wniesienia zażalenia do Sądu.
– Prokurator Piotr Antoni Skiba Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie


