W sobotę, 12 września, około godziny 19 w garażu podziemnym budynku przy ul. Dzieci Warszawy 28 w Ursusie doszło do pożaru zaparkowanego samochodu. Z garażu zaczęły wydobywać się kłęby czarnego, gryzącego dymu, który przedostał się również do wnętrza budynku. Na miejsce skierowano liczne zastępy straży pożarnej.
Według relacji mieszkańców sytuacja początkowo wyglądała bardzo poważnie. Z parkingu podziemnego nagle zaczęły wydobywać się duże ilości czarnego dymu. Mieszkańcy samodzielnie opuścili budynek, a na czas prowadzonych działań odłączono w nim energię elektryczną.



W kulminacyjnym momencie w akcji uczestniczyło siedem zastępów straży pożarnej oraz grupa operacyjna miasta. Palił się samochód marki Mercedes z napędem spalinowym. Tym samym nie potwierdziły się pierwsze informacje przekazywane przez mieszkańców, według których pożarem miał być objęty samochód elektryczny.



Około godziny 19:30 strażacy informowali, że pojazd został już ugaszony. Problemem pozostawało jednak bardzo silne zadymienie garażu, dlatego działania koncentrowały się na oddymianiu obiektu.



Przed godziną 20 na miejsce sprowadzono specjalistyczny wentylator o dużej wydajności przepływu powietrza, który wykorzystano do usuwania dymu i gazów pożarowych z garażu. Czynności trwały przez kolejne godziny.


Po godzinie 21:30 strażacy nadal prowadzili działania związane z usuwaniem gazów pożarowych z obiektu. Mieszkańcy mogli już wrócić do swoich mieszkań, jednak w niektórych częściach parkingu wciąż odnotowywano podwyższone stężenia gazów pożarowych. Poza pojazdem, gdzie do pożaru doszło pod maską silnika uszkodzone zostały znajdujące się w pobliżu instalacje budynku, wodna, kanalizacyjna, elektryczna oraz teleinformatyczna.


