Na trzy miesiące do aresztu trafił 54-letni mężczyzna podejrzany o spowodowanie wypadku w Woli Dłużniewskiej w powiecie płońskim. Według policji kierował Hyundaiem, mając blisko 1,8 promila alkoholu oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Po wypadku miał przenieść nieprzytomną, ranną 28-letnią pasażerkę na miejsce kierowcy, próbując stworzyć wrażenie, że to ona prowadziła samochód.
Do zdarzenia doszło w czwartek, 13 sierpnia, około godziny 11 na drodze serwisowej biegnącej wzdłuż trasy S7 w miejscowości Wola Dłużniewska w gminie Baboszewo. Hyundai, którym podróżowali 54-letni mężczyzna i 28-letnia kobieta, na łuku drogi wypadł z toru jazdy. Samochód uderzył w ogrodzenie posesji, a następnie wpadł do rowu.
Nieprzytomna kobieta siedziała za kierownicą
Jako pierwsi na miejscu pojawili się policjanci z płońskiej drogówki. Gdy funkcjonariusze dotarli do rozbitego samochodu, 54-latek znajdował się już poza pojazdem. Za kierownicą Hyundaia siedziała natomiast nieprzytomna 28-latka. Chwilę później na miejsce dotarły pozostałe służby, a ratownicy medyczni rozpoczęli udzielanie pomocy kobiecie.
Policjanci zaczęli ustalać przebieg wypadku. Jak wynika z relacji świadków przekazanej przez mazowiecką policję, samochodem miał kierować 54-latek. Świadkowie mieli również widzieć, co działo się bezpośrednio po rozbiciu pojazdu.
Według ich relacji podczas wypadku 28-letnia pasażerka wypadła z Hyundaia na jezdnię przez drzwi od swojej strony. 54-latek miał wysiąść z samochodu od strony kierowcy, podejść do nieprzytomnej kobiety, przeciągnąć ją na drugą stronę auta, a następnie umieścić na miejscu kierowcy. Właśnie tam zastali ją funkcjonariusze.
Ranna 28-latka została przetransportowana do szpitala. Jak podała policja, doznała obrażeń powodujących rozstrój zdrowia trwający powyżej siedmiu dni.


Blisko 1,8 promila i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów
Policjanci przebadali 54-latka na zawartość alkoholu. Badanie wykazało blisko 1,8 promila w jego organizmie. Podczas sprawdzania danych mężczyzny w policyjnych systemach okazało się również, że obowiązuje go dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Zakaz został wcześniej orzeczony przez Sąd Rejonowy w Nowym Dworze Mazowieckim.
54-latek został zatrzymany. Zebrany przez śledczych materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu dwóch zarzutów. Pierwszy dotyczy spowodowania wypadku drogowego w stanie nietrzeźwości, w wyniku którego pasażerka doznała obrażeń trwających powyżej siedmiu dni. Drugi zarzut dotyczy kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości pomimo obowiązującego dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów.
Według policji mężczyźnie grozi kara nawet pięciu lat pozbawienia wolności. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o zastosowaniu wobec 54-latka tymczasowego aresztowania na trzy miesiące.


