Tragiczny wypadek na przejeździe kolejowo-drogowym w Sokolnikach Suchych, oraz wcześniejsze zdarzenia z ostatniego tygodnia wywołały reakcję środowiska maszynistów. Rada Krajowa Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce zdecydowała o rozpoczęciu akcji protestacyjnej. Związkowcy domagają się zdecydowanych działań mających poprawić bezpieczeństwo na przejazdach kolejowych. Szczegóły protestu mają zostać przedstawione w czwartek.
Decyzja zapadła w środę, 9 września, podczas nadzwyczajnego posiedzenia Rady Krajowej Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce. Bezpośrednim impulsem do jej podjęcia była katastrofa w Sokolnikach Suchych w powiecie przysuskim.
Prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce Leszek Miętek zapowiedział, że celem akcji będzie doprowadzenie do zmian ograniczających liczbę tragicznych zdarzeń na przejazdach kolejowo-drogowych.
– „W moim przekonaniu przekroczyliśmy czerwoną linię i niestety, ale tu rozmowy już nie pomogą” – powiedział Leszek Miętek na antenie Polsat News.
Na razie związkowcy nie przedstawili dokładnej formy protestu. Szczegóły mają zostać ogłoszone podczas specjalnej konferencji prasowej w czwartek, 10 września. Wcześniej o planowanych działaniach mają zostać poinformowani pracownicy kolei oraz członkowie związku. Na tym etapie nie ma więc oficjalnych informacji, czy akcja spowoduje utrudnienia w kursowaniu pociągów.
Do tragedii w Sokolnikach Suchych doszło w środę kilka minut po godz. 11. Na przejeździe kolejowo-drogowym wyposażonym w sygnalizację świetlną doszło do zderzenia samochodu ciężarowego typu betoniarka z pociągiem PKP Intercity „Koziołek” relacji Lublin Główny – Szczecin Główny. Ciężarówka uderzyła w pierwszy wagon znajdujący się za lokomotywą. W następstwie zderzenia wykoleiła się lokomotywa oraz sześć wagonów.
Pociągiem podróżowało 112 osób. Jedna z pasażerek zmarła wskutek odniesionych obrażeń. Wśród najciężej rannych znaleźli się również maszynista oraz kierowca samochodu ciężarowego. Poszkodowani zostali przewiezieni do szpitali.
Według prokuratury kierowca ciężarówki jechał od strony miejscowości Sokolniki Nowe w kierunku drogi krajowej nr 12. Śledczy ustalają, dlaczego nie zatrzymał się przed przejazdem. Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak przekazał, że kierowca wskazywał, iż został oślepiony przez słońce. Przejazd nie posiada rogatek, jest natomiast wyposażony w sygnalizację świetlną i dźwiękową.
Po katastrofie głos zabrał również premier Donald Tusk. Zapowiedział pilne rozpoczęcie prac nad radykalnym zaostrzeniem przepisów wobec osób łamiących zasady bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych. Szef rządu mówił między innymi o przypadkach wjazdu na tory mimo czerwonego światła lub opuszczonych zapór.
Przygotowujemy w trybie pilnym ustawowe zaostrzenie kar za łamanie przepisów na przejazdach drogowo-kolejowych. Zgodnie z zapowiedzią premiera @donaldtusk, zmiany te będą mieć charakter radykalny. Zwiększenie bezpieczeństwa jest tu bezwzględnym priorytetem. O procedowanych…
— Dariusz Klimczak (@DariuszKlimczak) September 9, 2026
Zapowiedź maszynistów oznacza, że sprawa bezpieczeństwa na przejazdach kolejowo-drogowych będzie miała dalszy ciąg. Konkretna forma oraz zakres akcji protestacyjnej mają zostać przedstawione 10 września.


