Cztery sądowe zakazy go nie powstrzymały. Kierował wielotonową ciężarówką. Z sądu trafił do więzienia

Sowa
Sowahttp://miejskireporter.pl
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

37-letni kierowca ciężarówki został zatrzymany na trasie S8 w Zielonce. Jak ustalili policjanci, mężczyzna prowadził wielotonowy zestaw mimo czterech obowiązujących sądowych zakazów prowadzenia pojazdów. Był również poszukiwany przez dwa sądy w celu doprowadzenia do aresztu śledczego. Sprawa trafiła do sądu w trybie przyspieszonym, a mężczyzna usłyszał wyrok zaledwie kilkadziesiąt godzin po zatrzymaniu.

Do interwencji doszło 10 września 2026 roku na drodze ekspresowej S8 na wysokości Zielonki. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Wołominie zwrócili uwagę na nieprawidłowo zaparkowany samochód ciężarowy Mercedes-Benz z naczepą marki Schmitz. Według prokuratury sposób pozostawienia pojazdu stwarzał realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.

Podczas sprawdzania kierowcy w policyjnych systemach funkcjonariusze ustalili, że 37-letni mieszkaniec województwa kujawsko-pomorskiego nie powinien w ogóle znajdować się za kierownicą. Obowiązywały go cztery wcześniej orzeczone przez sądy zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych.

– „Mężczyzna, lekceważąc cztery aktywne sądowe zakazy prowadzenia pojazdów, kierował wielotonowym zestawem ciężarowym po drodze ekspresowej S8” – przekazała prokurator Marzena Kiełek-Łopińska, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie.

Na tym jednak nie zakończyły się ustalenia policjantów. Okazało się, że 37-latek był również poszukiwany na podstawie postanowień dwóch sądów. Miał zostać doprowadzony do najbliższego aresztu śledczego w celu odbycia wcześniej zasądzonych kar pozbawienia wolności.

Mężczyzna został zatrzymany, a sprawę nadzorowała Prokuratura Rejonowa w Wołominie. Prokurator przedstawił mu zarzut z art. 244 Kodeksu karnego, dotyczącego niestosowania się do orzeczonych przez sąd środków karnych. Następnie 37-latek został doprowadzony przed Sąd Rejonowy w Wołominie w trybie postępowania przyspieszonego.

– „Dzięki sprawnej i zdecydowanej akcji policjantów z Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Wołominie oraz natychmiastowym działaniom oskarżyciela publicznego, sprawca usłyszał wyrok zaledwie kilkadziesiąt godzin po zatrzymaniu” – poinformowała prokurator Marzena Kiełek-Łopińska.

Sąd Rejonowy w Wołominie podzielił argumentację prokuratora i uznał 37-latka za winnego. Mężczyzna został skazany na dwa lata pozbawienia wolności. Sąd orzekł wobec niego także dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.

Skazany ma ponadto zapłacić 15 tys. zł świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej oraz 35 tys. zł nawiązki. Został również w całości obciążony kosztami procesu.

Orzeczenie zostało wykonane natychmiast. Po zakończeniu rozprawy 37-latek nie wyszedł już na wolność.

– „Bezpośrednio z sali sądowej mężczyzna został przetransportowany do zakładu karnego w celu odbycia zasądzonej kary oraz realizacji wcześniejszych nakazów doprowadzenia” – przekazała rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie.

Zobacz wideo

Podobne artykuły